I Bogu świeczkę, i diabłu ogarek: zakład Potanina w Finlandii pozostaje oknem rosyjskiego koncernu Nornickel na Zachód

Rosyjski nikiel nadal trafia na rynki zachodnie przez Finlandię – pomimo wojny i sankcji wobec Rosji. Zakład miliardera Władimira Potanina w Harjavalcie przetwarza rosyjski nikiel, podczas gdy inne przedsiębiorstwa należące do jego koncernu Nornickel” pracują na rzecz rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego.

Fińscy aktywiści antywojenni domagają się położenia temu kresu: 14 października w kraju rozpoczęła się zbiórka podpisów w sprawie zakazu importu rosyjskiego niklu.

W skrócie:

  • Zakład Nornickla w Harjavalcie przetwarza rosyjski surowiec i dostarcza gotowe produkty na rynki zachodnie.
  • Zakład należy do koncernu Władimira Potanina. Sam miliarder objęty jest sankcjami USA i szeregu innych krajów, jednak europejskie ograniczenia nie zakazują importu rosyjskiego kamienia niklowego.
  • W 2025 roku kamień niklowy stanowił około 80% wartości całego fińskiego importu z Rosji – ponad 670 mln euro.
  • Jednocześnie zakłady Nornickla dostarczały metal do rosyjskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego.
  • Aktywiści antywojenni domagają się zakazu importu rosyjskiego niklu. W Finlandii rozpoczęto 14 października zbieranie podpisów pod inicjatywą obywatelską w tej sprawie.
  • Wśród fińskich polityków nie ma zgody co do wprowadzenia zakazu. Jedni domagają się ograniczenia handlu z Nornicklem, inni obawiają się utraty miejsc pracy

Okno na Europę

W centrum sporu znajduje się huta w fińskim mieście Harjavalta, należąca do rosyjskiej grupy Nornickel. Jej największym akcjonariuszem jest miliarder Władimir Potanin, którego władze USA określają jako bliskiego współpracownika Władimira Putina.

Historia zakładu w Harjavalcie rozpoczęła się na długo przed pojawieniem się tam rosyjskiego kapitału. Przedsiębiorstwo zostało założone w 1959 roku i początkowo należało do fińskiej grupy przemysłowej Outokumpu. W 2000 roku przeszło w ręce amerykańskiej OM Group, która rozwijała produkcję chemikaliów niklowych i rozbudowywała moce produkcyjne zakładu.

W 2007 roku Nornickel nabył działalność niklową OM Group za 408 milionów dolarów. Transakcja obejmowała zakład w Harjavalcie, aktywa wydobywcze w Australii oraz udziały w fińskim projekcie Talvivaara. Przejęcie zostało zatwierdzone przez Komisję Europejską.

Obecnie przedsiębiorstwo działa pod nazwą Norilsk Nickel Harjavalta Oy. Należy ono do rosyjskiej grupy Nornickel i zostało wymienione wśród jej zagranicznych aktywów produkcyjnych w raporcie rocznym za 2025 rok.

Strategiczne znaczenie zakładu wyjaśnił sam Władimir Potanin: przedsiębiorstwo jest koncernowi niezbędne do dostaw produktów do Europy i częściowo do Ameryki.

„To dla nas okno na Europę, na zachodni świat” – oświadczył Potanin.

Również sama Finlandia była zainteresowana rozwojem zakładu w Harjavalcie. W grudniu 2021 roku przedsiębiorstwo poinformowało, że państwowa agencja Business Finland przyznała mu dotację w wysokości 15 milionów euro na rozbudowę produkcji niklu, w tym dla przemysłu akumulatorowego.

Władimir Putin i Władimir Potanin, lipiec 2026 roku. Zdjęcie: biuro prasowe Kremla
Władimir Putin i Władimir Potanin, lipiec 2026 roku. Zdjęcie: biuro prasowe Kremla

Po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę Finlandia drastycznie ograniczyła stosunki gospodarcze z Rosją, a w kwietniu 2023 roku przystąpiła do NATO. Jednak zakład w Harjavalcie kontynuował działalność.

Było to możliwe dzięki specyfice przepisów dotyczących sankcji. Unia Europejska nie wprowadziła ogólnego zakazu importu rosyjskiego kamienia niklowego – półproduktu przetwórstwa metalurgicznego, który trafia do fińskiego zakładu.

Sam Potanin objęty jest sankcjami personalnymi Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Kanady, ale nie figuruje na liście sankcyjnej UE. We wrześniu 2026 roku Ukraina po raz kolejny zaproponowała Brukseli wprowadzenie ograniczeń wobec niego oraz właściciela NLMK Władimira Lisina, jednak do tego nie doszło.

„Wszyscy wiedzą o tych ludziach, ale unikają podejmowania jakichkolwiek działań przeciwko nim. Jednak teraz być może pojawiły się środki nacisku, które pozwolą posunąć tę sprawę do przodu” – oświadczył w rozmowie z Politico pełnomocnik prezydenta Ukrainy ds. polityki sankcyjnej Władysław Własiuk.

Według niego przedsiębiorstwa Potanina i Lisina działają na rzecz rosyjskiej gospodarki wojennej, a umieszczenie tych biznesmenów na liście sankcyjnej UE mogłoby faktycznie odciąć Nornickel i NLMK od rynku europejskiego.

Do Finlandii – nikiel, z powrotem – miedź

Surowiec niklowy jest produkowany w rosyjskich zakładach Nornickla, przechodzi wstępną przeróbkę, a następnie jest wysyłany do Finlandii. W zakładzie w Harjavalcie wytwarza się z niego katody niklowe, brykiety i związki niklu. Produkty zakładu znajdują zastosowanie w metalurgii, w tym przy produkcji materiałów do akumulatorów.

Skalę handlu można oszacować na podstawie statystyk fińskich służb celnych. W 2025 roku kraj ten zaimportował z Rosji towary o wartości 840,85 mln euro. Z tej kwoty 673,37 mln euro, czyli około 80%, przypadło na kamień niklowy.

Według danych NICKEL22 w 2025 roku Finlandia sprowadziła z Rosji około 90 tysięcy ton niklu i wyrobów niklowych – mniej więcej tyle samo, ile przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę. W latach 2022–2025 import tej grupy towarowej wyniósł około 365 tysięcy ton o wartości 4,1 miliarda euro.

W raporcie Global Witness podano, że około 94% surowców dla fińskiego przedsiębiorstwa pochodziło z rosyjskich zakładów produkcyjnych Nornickla.

Rosyjski nikiel jest dostarczany przez kolejowe przejście graniczne w Vainikkali. Władze fińskie pozostawiły je otwarte dla pociągów towarowych, pomimo zamknięcia lądowej granicy z Rosją dla zwykłego ruchu samochodowego i pasażerskiego.

Po przetworzeniu w zakładzie w Harjavalcie rosyjski nikiel może być uznawany za produkt pochodzenia fińskiego i trafiać na rynki zachodnie, w tym do Stanów Zjednoczonych, pomimo ograniczeń dotyczących rosyjskich metali.

Zakład Norilsk Nickel Harjavalta Oy. Zdjęcie: biuro prasowe Nornickla
Zakład Norilsk Nickel Harjavalta Oy. Zdjęcie: biuro prasowe Nornickla

Głównym odbiorcą fińskiego zakładu, według danych Global Witness, są Stany Zjednoczone: od kwietnia 2024 roku USA importowały z Finlandii nikiel nieobrobiony plastycznie o wartości prawie 130 milionów dolarów, a Niemcy – o wartości ponad 50 milionów dolarów. Autorzy dochodzenia ustalili również podmioty uczestniczące w dostawach. Amerykańska firma TMP Metals Group potwierdziła, że pozostaje wyłącznym dystrybutorem produktów Nornickla w Stanach Zjednoczonych. Belgijska firma Umicore poinformowała o zakupie ograniczonych ilości produktów niklowych i kobaltowych z tego zakładu. W przeanalizowanych dokumentach celnych pojawia się również luksemburski trader Traxys, który nie ujawnił szczegółów swoich relacji handlowych.

Część metali zawartych w rosyjskim surowcu wraca z Finlandii do Rosji. Powstający podczas przetwarzania niklu miedziowy placek filtracyjny jest wysyłany do zakładu Nornickla w Norylsku w celu dalszego odzysku miedzi i innych cennych metali.

Do wiosny 2026 roku półprodukt zawierający miedź wysyłano drogą morską z fińskiego portu Pori do Murmańska. Jednak nowe ograniczenia sankcyjne UE, które objęły port w Murmańsku, doprowadziły do wstrzymania dostaw tą trasą. Kierownictwo Norilsk Nickel Harjavalta szukało alternatywnych dróg dostarczenia ładunku do Rosji.

Nornickel i rosyjski przemysł zbrojeniowy

Podczas gdy fiński zakład przetwarzał rosyjski nikiel na potrzeby rynków zachodnich, inna spółka należąca do koncernu dostarczała metal rosyjskiemu producentowi czołgów.

We wrześniu 2025 roku organizacja Global Witness opublikowała raport z dochodzenia oparty między innymi na dokumentach uzyskanych przez ukraiński projekt Trap Aggressor. Zgodnie z przeanalizowanymi fakturami w grudniu 2023 roku Kolska Spółka Górniczo-Hutnicza, należąca do grupy Nornickel, sprzedała 27 ton katod niklowych zakładowi Urałwagonzawod. Wartość zakupów wyniosła 48 milionów rubli, czyli około 524 tysięcy dolarów według ówczesnego kursu. Urałwagonzawod należy do państwowej korporacji Rostiech i zajmuje się produkcją oraz modernizacją rosyjskich czołgów wykorzystywanych w wojnie przeciwko Ukrainie.

O dostawach metali przez Nornickel do innych przedsiębiorstw rosyjskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego informuje Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy. Według danych ukraińskiego wywiadu firma Normetimpex, powiązana z Potaninem, dostarczała nikiel do przedsiębiorstwa Salut, produkującego silniki do rosyjskich samolotów wojskowych, a także kobalt do przedsiębiorstwa kompleksu jądrowego Majak.

W marcu 2025 roku Potanin dopuścił również możliwość udziału w eksploatacji złóż metali ziem rzadkich na okupowanych przez Rosję terytoriach Ukrainy. Jak donosiła agencja Reuters, biznesmen mówił o konieczności przeprowadzenia dodatkowych badań geologicznych na terytoriach, które Rosja nazywa nowymi.

Między sankcjami a miejscami pracy: trudny wybór Finlandii

Dalszym dostawom rosyjskiego niklu do Finlandii sprzeciwiają się działacze antywojenni. Już 15 września 2026 roku przedstawiciele społeczności ukraińskiej zorganizowali demonstrację w Helsinkach, domagając się zamknięcia luki w sankcjach, która pozwala na dostarczanie rosyjskiego surowca do fińskiego zakładu Nornickla.

Uczestnicy akcji przeciwko importowi rosyjskiego niklu do Finlandii, Helsinki, 15 września 2026 roku. Zdjęcie: Światowy Kongres Ukraińców
Uczestnicy akcji przeciwko importowi rosyjskiego niklu do Finlandii, Helsinki, 15 września 2026 roku. Zdjęcie: Światowy Kongres Ukraińców

Uruchomiono 14 października inicjatywę obywatelską dotyczącą zakazu importu i przetwarzania rosyjskiego surowca niklowego. Autorzy proponują wprowadzenie okresu przejściowego, aby zakład w Harjavalcie mógł przestawić się na surowce z innych krajów lub zmienić właściciela. Jeśli inicjatywa zbierze 50 tysięcy podpisów, musi ją rozpatrzyć parlament kraju.

Kwestia rosyjskiego niklu była jednak już poruszana na szczeblu parlamentarnym. Sześć dni przed rozpoczęciem zbierania podpisów – 8 października, posłowie trzech partii – Oras Tynkkynen (Liga Zielonych), Mikko Savola (Partia Centrum) i Aleksi Jäntti (rządząca Partia Koalicji Narodowej) – skierowali do rządu pisemne zapytanie. Domagali się wyjaśnienia, dlaczego import rosyjskiego niklu nadal trwa, czy Finlandia popiera umieszczenie Potanina na unijnej liście sankcyjnej oraz czy możliwe jest przekazanie zakładu fińskiemu lub innemu zachodniemu właścicielowi przy zachowaniu miejsc pracy.

Jednak wśród fińskich polityków nie ma jednolitego stanowiska. Zakład Nornickla jest ważnym pracodawcą dla regionu Satakunta: w przedsiębiorstwie zatrudnionych jest około 300 osób, a jego działalność zapewnia zlecenia lokalnym podwykonawcom i innym firmom.

Posłanka Partii Centrum Eeva Kalli popiera zaostrzenie sankcji wobec Rosji, ale sprzeciwia się rozszerzeniu ich na nikiel. Jej zdaniem należy ocenić, komu nowe ograniczenia wyrządzą większą szkodę – Rosji czy Finlandii i Unii Europejskiej. Socjaldemokrata Juha Viitala również sprzeciwia się jednostronnemu zakazowi: według jego szacunków od działalności zakładu zależą setki miejsc pracy bezpośrednio i do tysiąca – pośrednio.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Finlandii potwierdziło, że import rosyjskiego kamienia niklowego pozostaje legalny. Jednocześnie minister handlu zagranicznego Ville Tavio już w maju 2026 roku wyrażał nadzieję, że przedsiębiorstwa o znaczeniu strategicznym z czasem przejdą pod kontrolę fińską lub zachodnią.

Autor: Olga Siemaszko

Oficjalne źródła rosyjskie i białoruskie przytoczone w niniejszym tekście służą wyłącznie celom informacyjnym. Treści pochodzące z tych źródeł mogą stanowić dezinformację lub propagandę.

Udostępnij w mediach społecznościowych