Rząd Rosji wniósł do Dumy Państwowej projekt budżetu federalnego na rok 2027 i okres planistyczny 2028–2029. Obecnie dokument analizuje właściwa komisja, a pierwsze czytanie w Dumie zaplanowano na 29 października.
Ministerstwo Finansów ma przed sobą niełatwe zadanie – zrównoważyć finanse publiczne. Wzrost wydatków wojskowych w 2026 roku wyraźnie zwiększył deficyt budżetowy, a dochody naftowo-gazowe, mimo wyższych cen ropy, okazały się niższe od planowanych. Wszystko to odbiegło od pierwotnych prognoz i zmusiło rząd do korygowania kluczowych parametrów budżetu już w trakcie roku.
W budżecie na rok 2027 władze próbują zmniejszyć tę nierównowagę przez wzrost wpływów podatkowych, ograniczanie wydatków cywilnych i dalsze zwiększanie długu wewnętrznego. Nie oszczędza się przy tym jednak na wydatkach wojskowych.
W skrócie:
- U podstaw budżetu leży bazowa prognoza makroekonomiczna na rok 2027: przyspieszenie wzrostu gospodarczego, spadek inflacji do 4 proc., osłabienie rubla i tańsza ropa. Doświadczenia z 2026 roku pokazują, że te parametry mogą się jeszcze znacznie zmienić.
- Deficyt pozostaje wysoki, mimo że Ministerstwo Finansów próbuje zrównoważyć finanse publiczne.
- Deficyt jest finansowany głównie przez wzrost długu wewnętrznego, a jego obsługa drożeje.
- Dochody naftowo-gazowe są w coraz większym stopniu zastępowane podatkami krajowymi.
- Obrona pozostaje głównym priorytetem wydatkowym.
Budżet na rok 2027 opracowano na podstawie bazowej prognozy makroekonomicznej Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego z września 2026 roku. Rząd zakłada, że w przyszłym roku wzrost PKB przyspieszy do 1,4 proc., inflacja spadnie do 4 proc., średni kurs wyniesie około 87 rubli za dolara, a ropa Urals będzie kosztować około 53 dolarów za baryłkę. Jednocześnie oczekuje się zakończenia spadku inwestycji, wzrostu realnych dochodów ludności oraz wsparcia gospodarki przez popyt wewnętrzny.
To, na ile realistyczne są te założenia, dobrze pokazuje doświadczenie 2026 roku. Przygotowując obecny budżet, rząd spodziewał się wzrostu PKB o 1,3 proc., inflacji na poziomie 4 proc., kursu 92,2 rubla za dolara, ceny ropy Urals około 59 dolarów, spadku inwestycji zaledwie o 0,5 proc. oraz wzrostu realnych dochodów rozporządzalnych o 2,1 proc.
Do jesieni większość tych prognoz trzeba było zrewidować.
PKB. W pierwszym półroczu gospodarka wzrosła zaledwie o 0,6 proc. w ujęciu rok do roku: po spadku o 0,2 proc. w pierwszym kwartale wzrost w drugim wyniósł 1,3 proc. Obecnie rząd spodziewa się około 0,6 proc. w skali całego roku – to mniej niż połowa pierwotnej prognozy.
Oznacza to, że zamiast oczekiwanego umiarkowanego wzrostu rosyjska gospodarka w 2026 roku faktycznie balansowała na granicy stagnacji.
Inflacja. Zamiast oczekiwanego powrotu do docelowego poziomu 4 proc. inflacja roczna w sierpniu wyniosła 6,33 proc. Na koniec roku rząd prognozuje około 6,8 proc., a Bank Rosji – 6–7 proc. Powrót do celu inflacyjnego banku centralnego przesuwa się na przyszły rok.
Ropa naftowa. W tym przypadku prognoza rządu okazała się natomiast zbyt ostrożna. Zamiast założonych 59 dolarów za baryłkę ropy Urals Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego oczekuje obecnie około 61,2 dolara. Notowania ropy wspierały między innymi napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie, które zwiększyły ryzyko dla dostaw i kluczowych szlaków eksportowych.
Kurs rubla. Zamiast założonych 92,2 rubla za dolara Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego oczekuje obecnie, że średni kurs w 2026 roku wyniesie około 79,5 rubla.
Jednak wyższa cena baryłki nie zrekompensowała efektu silnego rubla, w wyniku czego dochody naftowo-gazowe budżetu okazały się o 15 proc. niższe od planowanych.
Inwestycje. Jest to jedno z największych odchyleń od prognozy. Zamiast oczekiwanego spadku o zaledwie 0,5 proc. inwestycje w środki trwałe zmniejszyły się w pierwszym półroczu o 9,9 proc. Obecnie rząd spodziewa się spadku o około 5,4 proc. w skali całego roku.
Dochody ludności. W tym przypadku rozbieżność z prognozą jest nieznaczna. Rząd spodziewał się wzrostu realnych dochodów rozporządzalnych o 2,1 proc. W drugim kwartale były one o około 1,5 proc. wyższe niż rok wcześniej, a realne wynagrodzenia wzrosły o około 4,4 proc. Wzrost dochodów ludności pozostaje jednym z czynników wspierających popyt konsumpcyjny przy słabej aktywności inwestycyjnej.
Nierównowaga budżetowa
W 2027 roku dochody budżetu federalnego zaplanowano na poziomie 43,3 bln rubli, a wydatki – 48,8 bln. Deficyt wyniesie około 5,5 bln rubli, czyli 2,2 proc. PKB. Jeszcze rok temu różnicę między dochodami a wydatkami na 2027 rok szacowano na 3,2 bln rubli, czyli 1,2 proc. PKB.
W ciągu jednego cyklu budżetowego planowany deficyt wzrósł o ponad 2 bln rubli.
Jednak nawet ta prognoza może okazać się zbyt optymistyczna. Doświadczenia z 2026 roku pokazują, że nie udaje się utrzymać wydatków w pierwotnie zakładanych ramach. Budżet na ten rok opracowano z deficytem w wysokości 3,8 bln rubli, czyli 1,6 proc. PKB, jednak już po ośmiu miesiącach deficyt sięgnął 5,8 bln. Obecnie Ministerstwo Finansów spodziewa się, że na koniec roku wyniesie on około 7,3 bln rubli, czyli 3,2 proc. PKB – prawie dwukrotnie więcej, niż pierwotnie planowano.
Dochody: mniej ropy, więcej podatków
W 2027 roku kontynuowana będzie polityka zmniejszania zależności budżetu od ropy i gazu – teraz na ten sektor ma przypadać około 16 proc. wszystkich dochodów wobec ponad 20 proc. w poprzednim planie.
Jednocześnie rząd zaostrza regułę budżetową. Jeszcze rok temu planowano stopniowe obniżanie ceny odcięcia dla ropy Urals – z 59 dolarów za baryłkę w 2026 roku do 55 dolarów w 2030 roku. Teraz od 2027 roku próg zostaje obniżony od razu do 50 dolarów.
Dochody przekraczające poziom bazowy będą kierowane do Funduszu Dobrobytu Narodowego (FDN), a nie na finansowanie bieżących wydatków. W zamyśle Ministerstwa Finansów ma to zmniejszyć zależność budżetu od koniunktury na rynku ropy.
Podstawą strony dochodowej stają się wpływy spoza sektora naftowo-gazowego – przede wszystkim podatki krajowe. Budżet liczy na większe dochody dzięki podwyższonym już stawkom podatku dochodowego od przedsiębiorstw i VAT.
Ponad półtorakrotnie – do około 1,02 bln rubli – planuje się zwiększyć wpływy z podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) z tytułu odsetek od lokat bankowych. Wzrost ten wynika nie tylko z wysokiego oprocentowania i dużej kwoty środków na lokatach, ale także ze zmiany sposobu poboru podatku. Teraz banki będą potrącać PIT bezpośrednio przy wypłacie odsetek, a kwotę dochodu odsetkowego wolną od podatku proponuje się obniżyć.
Jednocześnie Ministerstwo Finansów proponuje rozszerzenie progresywnej skali PIT ze stawkami 13–22 proc. na dochody pasywne – w tym dywidendy, odsetki, dochody z operacji na papierach wartościowych i ze sprzedaży majątku.
Oszczędności budżetowe planuje się uzyskać kosztem przedsiębiorstw naftowo-gazowych – zostaną im zmniejszone wypłaty z tytułu „amortyzatora cen paliw”, czyli mechanizmu rekompensującego część różnicy między eksportową a krajową ceną paliw. Korektę obniżającą w formule amortyzatora zamierzano znieść od 2027 roku, jednak teraz zostanie ona utrzymana jeszcze przez dwa lata. W rezultacie w 2027 roku w budżecie pozostanie około 423 mld rubli.
Wydatki: wszystko dla frontu
O ile po stronie dochodów państwo poszukuje nowych źródeł wpływów, o tyle po stronie wydatków coraz twardziej określa, komu one przypadną. Łączne wydatki budżetu federalnego w 2027 roku wyniosą około 48,8 bln rubli. Jest to porównywalne z wydatkami w bieżącym roku.
Państwo nie oszczędza na obronie – w 2027 roku przewidziano na nią około 17,1 bln rubli. Jeszcze rok temu na ten sam 2027 rok planowano około 13,6 bln. Oznacza to, że w ciągu jednego cyklu budżetowego wydatki wojskowe wzrosły o około 27 proc.
Jeśli dodać do tego wydatki na bezpieczeństwo narodowe i działalność organów ścigania, to na resorty siłowe przypada około 44 proc. wydatków budżetu federalnego.
Prawie co drugi rubel wydatków budżetowych przypada na obronę i bezpieczeństwo.
Z wojną pośrednio wiąże się jeszcze jedna szybko rosnąca pozycja wydatków budżetowych – obsługa długu publicznego. Bieżący deficyt budżetowy jest bowiem finansowany głównie z pożyczek na rynku wewnętrznym: Ministerstwo Finansów emituje obligacje skarbowe (OFZ), a z powodu wysokich stóp procentowych nowe pożyczki są dla państwa coraz droższe. W 2027 roku na samą wypłatę odsetek potrzeba będzie około 4,6 bln rubli – to wzrost o prawie 18 proc. w ciągu roku.
W tej sytuacji rząd jest zmuszony ciąć cywilne pozycje budżetu: w porównaniu z poprzednim planem wydatki na politykę społeczną, opiekę zdrowotną, edukację i gospodarkę narodową zostaną zmniejszone średnio o 7 proc.
Wzrosną natomiast wydatki na świadczenia dla weteranów działań bojowych: w 2027 roku przewidziano na nie około 228 mld rubli – o 12 proc. więcej niż w 2026 roku. Wynika to między innymi ze zwiększenia liczby beneficjentów z 3,6 mln do 3,9 mln osób.
Rząd: budżet odporny na różne scenariusze
Rząd przedstawia budżet na rok 2027 przede wszystkim jako próbę przywrócenia finansom publicznym stabilniejszej konstrukcji po gwałtownym wzroście wydatków w ostatnich latach.
Minister finansów Anton Siłuanow nazywa budżet „zrównoważonym” i odpornym na różne scenariusze. Głównym argumentem Ministerstwa Finansów są bardziej konserwatywne założenia dotyczące ropy: cena bazowa ropy Urals w regule budżetowej zostaje obniżona do 50 dolarów za baryłkę. Według Siłuanowa nawet przy takiej cenie państwo będzie w stanie wywiązać się ze wszystkich zobowiązań przewidzianych w budżecie, a dodatkowe dochody naftowo-gazowe w razie korzystniejszej koniunktury będą kierowane do FDN.
Premier Michaił Miszustin formułuje priorytety budżetu bardziej wprost: realizacja zobowiązań socjalnych, obrona i bezpieczeństwo, wsparcie dla uczestników „specjalnej operacji wojskowej” i ich rodzin, a także rozwój technologiczny. Właśnie na te obszary rząd obiecuje przeznaczać rosnące dochody budżetowe.
Ekonomistka Aleksandra Prokopenko zwraca uwagę, że do liczb w budżecie na rok 2027 należy podchodzić jak do planu, a nie jak do wiarygodnej prognozy rzeczywistych wydatków. Budżety z lat wojny były wielokrotnie korygowane, a parametry na rok 2026 rozminęły się z pierwotnym planem już na początku roku. Według niej rzeczywiste wydatki w 2027 roku będą w znacznym stopniu zależeć od sytuacji związanej z wojną, a nie od przyjętego obecnie trzyletniego planu.
Autor: Olga Siemaszko
Oficjalne źródła rosyjskie i białoruskie przytoczone w niniejszym tekście służą wyłącznie celom informacyjnym. Treści pochodzące z tych źródeł mogą stanowić dezinformację lub propagandę.








