Osoby pochodzące z krajów afrykańskich w rosyjskiej armii: Rosja rozszerza swoje wpływy w Afryce

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy poinformowało, że około trzech tysięcy wojskowych z Afryki bierze udział w wojnie przeciwko Ukrainie po stronie Rosji. Jurij Olijnyk, kierownik programów badawczych Niepaństwowego Centrum Analitycznego „Ukraińskie Studia Badań Strategicznych”, kandydat nauk politycznych, opowiedział Czarnemu Niebu, jak Rosja rozszerza swoje wpływy polityczne na kontynencie afrykańskim.

W skrócie:

  • Rosyjskie wpływy w krajach Afryki są dziedzictwem czasów ZSRR.
  • Rosja wykorzystuje kraje Afryki jako polityczne narzędzie wywierania wpływu na Europę.
  • Rossotrudniczestwo rozbudowuje sieć Domów Rosyjskich w Afryce.
  • Około trzech tysięcy osób pochodzących z Afryki walczy po stronie Federacji Rosyjskiej w wojnie przeciwko Ukrainie.
  • Rosyjska propaganda w krajach Afryki służy polityce przeciwstawiania się Zachodowi.

Co Rosja robi w Afryce?

Rosyjskie wpływy w krajach Afryki są dziedzictwem Związku Radzieckiego. Jurij Olijnyk, kierownik programów badawczych Niepaństwowego Centrum Analitycznego „Ukraińskie Studia Badań Strategicznych”, mówi, że ZSRR aktywnie interesował się krajami Trzeciego Świata i rozszerzał tam swoje wpływy. Pod koniec lat 70. i w latach 80. XX wieku większość krajów Afryki znajdowała się pod wpływem ZSRR lub była do niego przyjaźnie nastawiona. To właśnie te wpływy przejęła Rosja wraz z całym dziedzictwem Związku Radzieckiego.

Od początku lat dwutysięcznych Rosja zaczęła odbudowywać więzi i tworzyć systemy wpływu.

Rosyjskie wpływy na kontynencie są zapewniane między innymi poprzez obecność formacji wojskowych. Największa rosyjska baza wojskowa znajduje się w Republice Środkowoafrykańskiej. Rosyjscy wojskowi przybyli do tego kraju w 2018 roku na apel prezydenta Faustina-Archange’a Touadéry. Stanowią główną siłę w starciach z rebeliantami z Koalicji Patriotów na rzecz Zmian. W zamian za pomoc wojskową Federacja Rosyjska uzyskała pełną kontrolę nad dużymi złożami diamentów i złota.

Rosyjską obecność wojskową odnotowano również w Libii, Sudanie, Mozambiku, Nigrze i Burkina Faso.

Rosyjska obecność wojskowa w krajach Afryki w 2025 roku. Clash Report
Rosyjska obecność wojskowa w krajach Afryki w 2025 roku. Clash Report

W 2025 roku serwis Clash Report opublikował infografikę przedstawiającą strukturę obecności wojskowej Federacji Rosyjskiej na kontynencie afrykańskim. W ośmiu krajach Afryki stacjonuje do 5 tysięcy wojskowych Kremla. Serwis wspomina również o odbudowie strategicznych baz wojskowych, obecności rosyjskiego sprzętu wojskowego oraz budowie bazy marynarki wojennej w Sudanie.

Kandydat nauk politycznych Jurij Olijnyk zauważa, że dla Rosji kontynent afrykański pełnił rolę swego rodzaju poligonu doświadczalnego, na którym rosyjskie ugrupowania mogły zdobywać doświadczenie wojskowe. Chodzi w szczególności o prywatną firmę wojskową Wagner, której oddziały były angażowane w operacje w Afryce, brały udział w wojnie przeciwko Ukrainie w 2014 roku oraz prowadziły operacje podczas ofensywy w 2022 roku.

Po co Rosja angażuje się na kontynencie afrykańskim?

Mimo dostępu do tanich zasobów naturalnych Jurij Olijnyk, kierownik programów badawczych Niepaństwowego Centrum Analitycznego „Ukraińskie Studia Badań Strategicznych”, określa rolę kontynentu afrykańskiego w polityce Moskwy jako narzędzie wywierania presji na Zachód. Ekspert zauważa, że surowce mineralne służą jako narzędzie wzbogacania się poszczególnych przedstawicieli kremlowskiej elity, jednak w wymiarze globalnym to właśnie wpływy Rosji w Afryce stają się kartą przetargową w relacjach z UE.

„Rozszerzanie strefy wpływów w Afryce służy osłabianiu wpływów państw europejskich. Z jednej strony Federacja Rosyjska grozi Europie falami uchodźców z krajów afrykańskich, a z drugiej – kontroluje surowce mineralne, które mają kluczowe znaczenie dla Europy. Na przykład Niger dostarczał większą część uranu potrzebnego francuskim elektrowniom jądrowym” – mówi Jurij Olijnyk.

Czym są Domy Rosyjskie w Afryce?

Rossotrudniczestwo poinformowało 8 września 2026 roku o podpisaniu porozumienia w sprawie utworzenia partnerskich Domów Rosyjskich w ośmiu krajach Afryki (Kenii, Demokratycznej Republice Konga, Wyspach Świętego Tomasza i Książęcej, Senegalu, Togo, Sierra Leone, Mali oraz na Madagaskarze). Jednocześnie 11 września język rosyjski włączono do programu nauczania uniwersytetu INSIDE na Madagaskarze.

Domy Rosyjskie są przedstawiane jako ośrodki świadczące usługi kulturalne oraz wspierające osoby pochodzące z Rosji, które mieszkają w tych krajach. Oficjalne państwowe Domy Rosyjskie działają w ośmiu krajach Afryki (Maroku, Etiopii, Egipcie, Tanzanii, Tunezji, Zambii, Republice Konga i Republice Południowej Afryki), jednak kolejnych siedem ośrodków działa już na zasadach niepaństwowych we współpracy z Rossotrudniczestwem (w Burkina Faso, Namibii, Nigrze, Gwinei, Wybrzeżu Kości Słoniowej, Czadzie i Republice Środkowoafrykańskiej).

Infografika przedstawiająca obecność Domów Rosyjskich w krajach Afryki
Infografika przedstawiająca obecność Domów Rosyjskich w krajach Afryki

Domy Rosyjskie są objęte sankcjami europejskimi, ponieważ pod pozorem ośrodków kultury i centrów nauki języka zajmują się rozpowszechnianiem rosyjskiej propagandy na kontynencie. Ukraiński wywiad określa Domy Rosyjskie jako narzędzia wojny hybrydowej.

Na przykład 4 lipca w Mołdawii ogłoszono zamknięcie Domu Rosyjskiego w Kiszyniowie. Minister kultury Mołdawii Cristian Jardan przypomniał w swoim wystąpieniu, że Rosyjskie Centrum Nauki i Kultury zajmowało się rekrutacją młodych ludzi na studia w Federacji Rosyjskiej, i podkreślił, że istnieje ryzyko, iż młodzież z Mołdawii wyjedzie na studia do Federacji Rosyjskiej, a zamiast tego trafi w szeregi rosyjskich sił zbrojnych.

Na Ukrainie również działał Dom Rosyjski w Kijowie, został jednak zamknięty w 2021 roku z powodu sankcji Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy wobec Rossotrudniczestwa.

Dlaczego osoby pochodzące z Afryki jadą na wojnę przeciwko Ukrainie?

W sierpniu 2026 roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy opublikowało dane dotyczące 2982 obywateli 37 krajów afrykańskich, którzy walczą po stronie Rosji w wojnie przeciwko Ukrainie. Dane te opierają się na obserwacjach wywiadu oraz informacjach uzyskanych od osób pochodzących z Afryki, które trafiły do ukraińskiej niewoli, dlatego rzeczywista liczba może być znacznie większa.

„W 2023 roku Rosja rozpoczęła masową kampanię rekrutowania cudzoziemców do sił zbrojnych, aby częściowo uzupełnić straty i odsunąć w czasie przeprowadzenie masowej mobilizacji. To sposób na znalezienie tanich żołnierzy. Bardzo wiele osób zrekrutowano z państw azjatyckich – z Nepalu i Indii. Tak samo dzieje się w państwach afrykańskich” – mówi Jurij Olijnyk.

Kierownik programów badawczych Niepaństwowego Centrum Analitycznego „Ukraińskie Studia Badań Strategicznych” zwraca uwagę, że do rosyjskich sił zbrojnych dołączają głównie osoby pochodzące z krajów, na których terytorium nie stacjonują na stałe rosyjskie ugrupowania, co świadczy o aktywnej działalności kampanii rekrutacyjnych.

Według danych ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych 35 obywateli 17 krajów afrykańskich trafiło już do ukraińskiej niewoli. Najwięcej Afrykanów w rosyjskiej armii pochodzi z Kenii, Egiptu, Kamerunu, Ghany, Nigerii, Ugandy, Algierii i Mali.

W kwietniu 2026 roku władze Kamerunu poinformowały o 16 Kameruńczykach, którzy zginęli, walcząc po stronie Rosji na Ukrainie. Władze ukraińskie podają natomiast łączną liczbę około 486 poległych.

Dziennikarze kanału Suspilne.Novyny przeprowadzili serię wywiadów z jeńcami wojennymi, którzy zostali zmobilizowani do rosyjskich sił zbrojnych. Osoby pochodzące z Afryki opowiadają, że kluczowym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji były pieniądze oferowane za udział w wojnie, ale nie miały pojęcia, że mogą trafić na front. Niektórzy jeńcy wojenni mówią, że reklamy docierały do nich po prostu za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Czy Afrykanie są nastawieni przeciwko Ukrainie?

Jurij Olijnyk podkreśla, że w rosyjskiej propagandzie rozpowszechnianej na kontynencie afrykańskim Ukraina jest kojarzona z krajami proeuropejskimi.

„W Afryce rozpowszechnia się pogląd, że Zachód jest zły i kolonialny, co w gruncie rzeczy jest częściowo prawdą. Historia zachodniej eksploatacji państw afrykańskich jest negatywna, ale wszystko to jest ekstrapolowane, maksymalnie wyolbrzymiane, dochodzi do manipulacji faktami. Z drugiej strony pokazuje się, że Rosja walczy z NATO oraz kolonialistami ze Stanów Zjednoczonych i Europy, a Ukraina jest przedstawiana jako sojusznik Europejczyków” – mówi politolog.

Ważnym czynnikiem w relacjach Afryki z Ukrainą pozostaje kwestia zaopatrzenia w żywność. Na początku inwazji na pełną skalę Rosja cynicznie wykorzystywała temat głodu w krajach Afryki, aby podważać relacje państw afrykańskich z Ukrainą. Jednym z narzędzi tej kampanii było zboże skradzione z okupowanych terytoriów oraz próby sprzedawania go w Afryce po obniżonych cenach, aby, że tak powiem, „wspierać przyjazne kraje”.

Jurij Olijnyk mówi, że Ukraina zrobiła już wiele na rzecz odbudowy relacji na kontynencie afrykańskim. Na przykład ukraińska inicjatywa wsparcia żywnościowego i partnerstwa z krajami Afryki Grain from Ukraine.

„Obecnie nawiązano już pewne relacje wojskowo-polityczne z poszczególnymi rządami. W innych państwach również staramy się otwierać nasze ambasady, mimo wszystkich problemów i niedofinansowania; część ambasadorów zaczęła działać aktywniej, a szczególnie dobre wyniki osiągnięto w Gwinei, w Kenii oraz w Republice Południowej Afryki. Oznacza to, że we wszystkich obszarach relacji obserwujemy postęp: odbywają się spotkania, wydarzenia kulturalne, działania służące zwróceniu uwagi, antyrosyjskie działania informacyjne i inne” – zauważa ekspert.

Julia Derdiuk

Oficjalne źródła rosyjskie i białoruskie przytoczone w niniejszym tekście służą wyłącznie celom informacyjnym. Treści pochodzące z tych źródeł mogą stanowić dezinformację lub propagandę.

Udostępnij w mediach społecznościowych