Epitet, którym dziennikarze obdarzyli Igora Ziuzina jeszcze w odległym 2013 roku, na stałe przylgnął do właściciela Meczela. Od tamtego czasu problemy finansowe firmy tylko się pogłębiły, a obecnie Meczel jest winien bankom więcej, niż sam jest wart. Rząd po raz kolejny ratuje oligarchę, aby tysiące pracowników nie zostało bez środków do życia.
Jednak jedną ręką przyjmując pomoc od państwa, drugą Meczel wyprowadza pieniądze do jurysdykcji, które są dla niego niedostępne — już opisywaliśmy, jak wyglądają niektóre z tych schematów. Sam Igor Ziuzin nie lubi afiszować się ze swoim bogactwem i na pierwszy rzut oka prowadzi dość skromny tryb życia. Ale tylko na pierwszy rzut oka.
W skrócie:
- Karierę biznesową Igor Ziuzin rozpoczął od węgla, a następnie zaczął skupować huty.
- Aktywa nabywano za środki pochodzące z kredytów, nie zawsze właściwie oceniając ryzyko, dlatego spory Meczela z wierzycielami stale powracają w doniesieniach medialnych.
- Ziuzin jest jednym z najbardziej niepublicznych rosyjskich oligarchów: nie udziela wywiadów, rzadko pojawia się na wydarzeniach publicznych, a o jego żonie i dzieciach w otwartych źródłach praktycznie nie ma informacji.
- Szczegóły życia osobistego oligarchy ujawniła jego była partnerka. Po rozstaniu Ziuzin zostawił ją bez środków do życia, a kobieta zwróciła się do mediów.
- Okazało się, że wizerunek „skromnego” oligarchy, który nie ma jachtów, willi ani odrzutowców biznesowych, jest raczej grą pod publiczność, a Ziuzin w wydatkach wcale się nie ograniczał.
Wzbogacony węglem
Dzisiaj Igor Ziuzin kontroluje złoża węgla, huty, przedsiębiorstwa energetyczne, porty i firmy logistyczne w Rosji oraz za granicą.
Jego droga do wielkiego biznesu rozpoczęła się od branży węglowej. Ziuzin zdobył kierunkowe wykształcenie: ukończył politechnikę w Tule jako inżynier technolog w dziedzinie wydobycia węgla, a następnie politechnikę w Kuzbasie [Kuźnieckie Zagłębie Węglowe – red.] , gdzie uzyskał kwalifikacje inżyniera ekonomisty. Ponadto ma stopień kandydata nauk technicznych.

Karierę przyszły oligarcha rozpoczął w kopalni Raspadskaja w obwodzie kemerowskim. Początkowo pracował jako mistrz górniczy, następnie został kierownikiem oddziału i pełnił obowiązki głównego technologa. W październiku 1993 roku Ziuzin stanął na czele Centralnej Fabryki Wzbogacania Kuzbasskaja, gdzie pracował przez około cztery lata.
Po odejściu z kopalni Ziuzin zajął się biznesem. Wraz ze swoim partnerem Władimirem Jorichem początkowo handlował węglem z Kuzbasu, a pod koniec lat 90., gdy górnicy z Kuzbasu strajkowali i domagali się wypłaty zaległych wynagrodzeń, wspólnicy skupowali od nich akcje OAO Jużnyj Kuzbass, spółki obejmującej kilka odkrywkowych kopalń węgla w obwodzie kemerowskim. Po przejęciu kontroli nad firmą Ziuzin i Jorich zorganizowali eksport węgla za granicę, zarabiając pierwsze duże pieniądze.
Za te środki biznesmeni zaczęli nabywać aktywa przemysłowe w Rosji. Oprócz wydobycia węgla Ziuzin i Jorich weszli do sektora metalurgicznego. Jednym z kluczowych przejęć był Czelabiński Kombinat Metalurgiczny. To właśnie to przedsiębiorstwo nadało później nazwę całemu holdingowi węglowo-metalurgicznemu — Meczel.

Na początku pierwszej dekady XXI wieku Ziuzin i Jorich nabyli jeszcze kilka przedsiębiorstw metalurgicznych i utworzyli Grupę Stalową Meczel. W październiku 2004 roku udało się sprzedać 11% akcji grupy na nowojorskiej giełdzie za 335 mln dolarów. W ten sposób określono również wartość całej firmy — niespełna 3 mld dolarów. Każdy z partnerów zachował po 42,97% akcji Meczela, co uczyniło ich posiadaczami miliardowych fortun i zapewniło im miejsce na liście „Forbesa”.
Wkrótce Jorich postanowił wycofać się z biznesu i zaczął wyprzedawać swoje akcje. Aby zachować kontrolę nad holdingiem, w 2006 roku Ziuzin wykupił udział partnera. Tak rozpoczęła się nowa era w dziejach Meczela.
Imperium na kredyt
Strategia Meczela opierała się na stworzeniu pionowo zintegrowanego holdingu, czemu towarzyszyło aktywne skupowanie aktywów w Rosji i za granicą. Szczyt ekspansji przypadł na lata 2000. Aktywa nabywano głównie za środki pochodzące z kredytów, a banki, w tym również zagraniczne, chętnie finansowały Meczel. Inwestorzy przyjmowali takie podejście z entuzjazmem: kapitalizacja Meczela rosła i w maju 2008 roku osiągnęła historyczne maksimum — około 24 mld dolarów. Na ten sam okres przypadł szczyt osobistego majątku Ziuzina: w rankingu Forbes Russia za 2008 rok zajął 12. miejsce z majątkiem szacowanym na około 13 mld dolarów.
Potem jednak szczęście odwróciło się od oligarchy. Światowy kryzys finansowy z lat 2008–2009 doprowadził do załamania cen węgla i metali, przychody firmy spadły, a obsługa ogromnego zadłużenia stała się poważnym problemem.
Meczel znalazł się na skraju niewypłacalności i został zmuszony do rozpoczęcia szeroko zakrojonej restrukturyzacji zadłużenia wobec rosyjskich i zagranicznych banków. W czerwcu 2009 roku okazało się, że ponad połowa pakietu akcji Igora Ziuzina została zastawiona pod kredyty.
Na ten sam okres przypadła również „wojna” z Władimirem Putinem, który oskarżył Meczel o zawyżanie krajowych cen węgla i uchylanie się od płacenia podatków. Poważnie uderzyło to w reputację Meczela i doprowadziło do spadku wartości rynkowej firmy o niemal 40%.
Po 2014 roku doszła presja sankcyjna, a następnie pandemia COVID-19 i pełnoskalowa rosyjska inwazja na Ukrainę. W lutym 2024 roku Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na Meczel z powodu powiązań firmy z rosyjskim kompleksem wojskowo-przemysłowym. W tym samym roku Igor Ziuzin został wpisany na brytyjską listę sankcyjną, a w lutym 2025 roku na listę UE.
Wskaźniki finansowe Meczela z roku na rok się pogarszały, a spory z wierzycielami nie ustawały. Firma była zmuszona sprzedać część aktywów. W 2013 roku Meczel sprzedał huty w Rumunii, a w 2015 roku amerykańską spółkę węglową Mechel Bluestone. W 2020 roku, pod presją wierzycieli, holding rozstał się z jednym ze swoich największych aktywów, spółką Elgaugol. W kolejnych latach Mechel pozbył się również części zagranicznych spółek w Europie i Azji, w tym huty na Litwie.
Obecnie Meczel posiada w Rosji ponad 20 zakładów przemysłowych. W segmencie wydobywczym są to Jakutugol, Jużnyj Kuzbass, Korszunowski GOK, Meczel-Koks oraz Moskiewska Fabryka Koksowniczo-Gazowa.

Segment metalurgiczny obejmuje Czelabiński Kombinat Metalurgiczny, Biełoriecki Kombinat Metalurgiczny, Iżstal, zakład Uralskaja Kuznica, Wiarcilski Zakład Wyrobów Metalowych oraz Bracki Zakład Żelazostopów.
W segmencie energetycznym do holdingu należą Jużno-Kuzbasskaja Państwowa Elektownia Okręgowa oraz spółka Kuzbassenergosbyt.
Ponadto Meczel posiada aktywa portowe, które umożliwiają eksport węgla i wyrobów metalowych. Port rzeczny Kambarka w Udmurcji pozwala wysyłać ładunki do europejskiej części Rosji oraz do portów południowych. Port morski Posiet na Dalekim Wschodzie odgrywa ważną rolę w dostawach węgla do krajów regionu Azji i Pacyfiku. Do holdingu należy również port Tiemriuk nad Morzem Azowskim.
Sytuacja finansowa zarówno poszczególnych przedsiębiorstw holdingu, jak i całej grupy wygląda dziś przygnębiająco. Według wyników za 2025 rok zadłużenie netto Meczela wyniosło 279,3 mld rubli, a jego stosunek do EBITDA wzrósł do rekordowego poziomu 36,1x, choć jeszcze na początku roku wskaźnik ten wynosił 4,6x.
W 2025 roku państwo i wierzyciele po raz kolejny ruszyli holdingowi na ratunek. Meczel stał się jednym z pierwszych podmiotów, których wniosek o adresowe wsparcie zatwierdziła komisja rządowa pod przewodnictwem ministra finansów Antona Siłuanowa: Meczelowi przyznano trzyletnie rozłożenie na raty płatności podatkowych i ubezpieczeniowych, a banki-wierzyciele udzieliły odroczenia płatności za lata 2025–2026.
Nie można wykluczyć, że Meczel ponownie będzie zmuszony rozstać się z częścią aktywów. W każdym razie dyrektor generalny holdingu Igor Chafizow zapowiadał plany sprzedaży przedsiębiorstw z segmentu energetycznego.
Rodzinny układ
Grupa spółek Meczel znajduje się pod kontrolą Igora Ziuzina i członków jego rodziny — żony Iriny, syna Kiriłła i córki Ksenii. W różnych latach Ziuzin przekazywał im udziały w strukturach Meczela.
Obecnie bezpośrednio w zarządzaniu Meczelem uczestniczy syn, Kiriłł Ziuzin, który pełni funkcję zastępcy dyrektora generalnego ds. finansów w Publicznej Spółki Akcyjnej Meczel (PAO Meczel), a jego żona, Olesia Kijan, kieruje obszarem zaopatrzenia holdingu.
Żona, Irina Ziuzina, figuruje w jawnych rejestrach jako udziałowiec i założycielka szeregu spółek powiązanych z Meczelem — OOO [OOO-Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością – red.] Bask-Med, Bask-Med Region oraz OOO Metczol.
O córce, Ksenii, krążyły pogłoski, że mieszkała w Singapurze i pracowała w dziale tradingowym Mechel Carbon Singapore, który odpowiada za dostawy produktów firmy na rynek azjatycki.
Igor Ziuzin jest bodaj najbardziej niepublicznym spośród rosyjskich oligarchów. Nie udziela wywiadów, rzadko pojawia się publicznie, a o życiu jego rodziny w otwartych źródłach jest bardzo mało informacji.
Według danych „Arktidy” z żoną i partnerką biznesową Igora, Iriną Ziuziną, powiązane są co najmniej dwa mieszkania w Moskwie: przy Twerskiej, o wartości rynkowej około 134 mln rubli, oraz przy Wielkim Kozichińskim Zaułku, warte od 300 mln rubli, a także nieruchomość w „Moskwa-City” przy Priesnienskiej Nabierieżnoj. Rodzina posiada posiadłość w podmoskiewskiej miejscowości Niemczinowo. Działki z domami tej klasy kosztują tam co najmniej 400 mln rubli.

Najbardziej publiczną postacią z otoczenia Ziuzina jest jego była partnerka, Jelena Wołkowa. Poznali się w 2008 roku, kiedy biznesmen był u szczytu swojej zamożności. Wołkowa miała wówczas 28 lat i pracowała jako kelnerka w klubie ze striptizem. Kilka tygodni po poznaniu, według Wołkowej, Ziuzin kupił rezydencję na Rublowce, do której się wprowadziła. Po 15 latach związek zakończył się głośnym skandalem, którego szczegóły Wołkowa ujawniła prasie. Ziuzin eksmitował ją z domu, żądał zwrotu kosztów utrzymania za wszystkie lata wspólnego życia i wypłacał bardzo skromne alimenty na wspólnego syna.
Bieda na pokaz
W przeciwieństwie do innych rosyjskich oligarchów Igor Ziuzin nie był widziany przy zakupie pałaców, drogich jachtów ani odrzutowców biznesowych. Powstaje wrażenie, że prowadzi dość skromny tryb życia i stara się nie „świecić” dochodami.
Jednak z publicznego skandalu z byłą partnerką wynika, że oligarcha w wydatkach się nie ograniczał. Wołkowa opowiadała, że Ziuzin „zasypywał” ją plikami pieniędzy: rubli, dolarów, euro, funtów i franków, których nie miała gdzie przechowywać, więc „wkładała je do lodówki i upychała w butach”. Poza tym obsypywał ją biżuterią, a rodzina spędzała dużo czasu w Szwajcarii.
Większość swojego majątku Igor Ziuzin utracił pod koniec 2013 roku. Wówczas jego wartość szacowano na około 300 mln dolarów. W tym samym czasie właściciel Meczela zyskał nieformalny status najbardziej „biednego” oligarchy Rosji.
To, jak bardzo Ziuzin rzeczywiście jest biedny, wie tylko on sam i wąskie grono osób związanych z zarządzaniem oraz finansami grupy. Z dokumentów wynika, że Meczel rzeczywiście znajduje się na skraju bankructwa: nawet gdyby holding sprzedał dziś wszystkie swoje aktywa, środków na spłatę zadłużenia by nie wystarczyło. Jednak długi koncentrują się głównie w Rosji, a zyski kierownictwo woli przechowywać na zagranicznych kontach: dzięki temu pozostają one poza zasięgiem organów podatkowych i rosyjskich wierzycieli. Na przykładzie Jakutugola opisaliśmy, za pomocą jakich schematów miliardy rubli były wyprowadzane z przedsiębiorstwa do Szwajcarii, na Cypr i na Wyspy Dziewicze.
Wcześniej offshore’y Meczela interesowały wyłącznie akcjonariuszy mniejszościowych, którzy próbowali zapobiec wyprowadzaniu zysków za granicę i uzyskać swoją część dywidend. Obecnie zagranicznym kontom oligarchów zaczyna przyglądać się państwo, które zmaga się z ogromnym deficytem budżetowym i niejasnymi perspektywami jego pokrycia. Na razie biznesmenom proponuje się dobrowolne „ściągnięcie” pieniędzy z zagranicy i „pomoc ojczyźnie” w trudnej chwili. Jednak do tych, którzy nie chcą zrozumieć, w każdej chwili mogą „wysłać lekarza”, a dla Meczela taki „lekarz” może okazać się patologiem.
Oficjalne źródła rosyjskie i białoruskie przytoczone w niniejszym tekście służą wyłącznie celom informacyjnym. Treści pochodzące z tych źródeł mogą stanowić dezinformację lub propagandę.








