Kolegium Apelacyjne Sądu Najwyższego 17 sierpnia utrzymało w mocy decyzję o wykluczeniu federalnej listy Jabłoka z wyborów do Dumy Państwowej. Partię wykluczono z wyborów z powodu domniemanego finansowania z zagranicy, publikacji w mediach społecznościowych oraz naruszeń praw autorskich.

Tymczasem możliwość eliminowania przeciwników politycznych z powodu naruszeń praw autorskich wykroczyła już poza sprawę Jabłoka. W Samarze za korzystanie bez licencji z „czcionek Microsoftu” wykluczono z wyborów komunistę Michaiła Matwiejewa. W Dumie Państwowej proponuje się ukrócić tę szkodliwą praktykę: przygotowano projekt ustawy zakazujący pozbawiania kandydatów rejestracji z powodu naruszeń praw autorskich na podstawie skarg konkurentów politycznych.
W skrócie:
- Jabłoko solidnie przygotowało się do posiedzenia i zgromadziło ponad 200 stron materiałów dotyczących podobnych naruszeń ze strony innych partii
- Mimo to Kolegium Apelacyjne Sądu Najwyższego utrzymało w mocy orzeczenie sądu pierwszej instancji
- Władze udaremniły próby publicznego okazywania poparcia dla Jabłoka: przed budynkiem Sądu Najwyższego zatrzymano około 70 osób
- Tego samego dnia wiceprzewodniczący Jabłoka Lew Szlosberg został skazany na 11 lat kolonii karnej
- Wykluczanie przeciwników politycznych z wyborów za „naruszenie praw autorskich” zaczęło wymykać się spod kontroli: do sprawy włączyła się Duma Państwowa
Jawlinski: Jabłoko ma szansę zająć w wyborach drugie miejsce
Jabłoko przegrało w Sądzie Najwyższym apelację w sprawie wykluczenia federalnej listy partii z wyborów do Dumy Państwowej. Decyzję o unieważnieniu rejestracji listy Sąd Najwyższy podjął 10 sierpnia w wyniku pozwu wniesionego przez deputowanych partii Rodina.
Zgodnie z uzasadnieniem orzeczenia, podstawą wykluczenia listy były darowizny w rublach od Rosjan otrzymujących pieniądze z zagranicy, publikacje popierające Jabłoko w zagranicznych mediach społecznościowych, a także naruszenia praw autorskich.
Partia miała pięć dni na zaskarżenie orzeczenia i Jabłoko gruntownie przygotowało się do rozpatrzenia apelacji. Partia przeanalizowała działalność konkurentów, stosując wobec nich logikę orzeczenia Sądu Najwyższego, i zebrała ponad 200 stron materiałów dotyczących domniemanych naruszeń ze strony innych partii dopuszczonych do wyborów do niższej izby parlamentu.

W przeddzień rozpatrzenia apelacji lider Jabłoka Nikołaj Rybakow przekazał te materiały przewodniczącej Centralnej Komisji Wyborczej Ełle Pamfilowej i wezwał władze, by nie dopuściły do dyskredytacji wyborów. Zaprosił również Pamfilową do osobistego udziału w posiedzeniu sądu.
Przewodnicząca Centralnej Komisji Wyborczej nie stawiła się na posiedzeniu apelacyjnym, jednak przedstawiła swoje stanowisko w mediach. Według niej w chwili rejestracji list komisja wyborcza nie miała podstaw do odmowy: do Centralnej Komisji Wyborczej nie wpłynęły żadne zapytania ani od Prokuratury Generalnej, ani od Ministerstwa Sprawiedliwości, ani od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych dotyczące Jabłoka lub jakiejkolwiek innej partii.
To, że przedstawiciele innej partii występują do sądu i wskazują podstawy, które mogą stać się dla sądu argumentami za wykreśleniem listy, nie leży już w kompetencjach komisji wyborczej – oświadczyła Pamfilowa.
Przedstawiciele Jabłoka twierdzili, że wnioski sądu dotyczące naruszeń popełnionych przez partię opierają się na nadmiernie formalnej wykładni prawa i błędnym ustaleniu okoliczności sprawy. Kolegium Apelacyjne Sądu Najwyższego utrzymało jednak w mocy orzeczenie sądu pierwszej instancji.
Tym samym decyzja o wykluczeniu federalnej listy Jabłoka z wyborów weszła w życie. Na 18 sierpnia wyznaczono posiedzenie Centralnej Komisji Wyborczej, podczas którego mają zostać wprowadzone odpowiednie zmiany w karcie do głosowania.
Partia oświadczyła, że w najbliższym czasie zamierza złożyć skargę nadzorczą na orzeczenie Sądu Najwyższego.
Założyciel Jabłoka Grigorij Jawlinski nazwał orzeczenie Sądu Najwyższego „istotnym wydarzeniem politycznym, które oznacza poważne pogłębienie kryzysu rosyjskiego systemu politycznego oraz brak zrozumienia pożądanej przyszłości”.
Istotą tego kryzysu jest oderwanie państwa albo znacznej części reprezentujących je najwyższych urzędników od rzeczywistego życia ludzi, od obiektywnych interesów kraju i jego perspektyw. W tych warunkach władza i wszystkie partie obecnej Dumy Państwowej naprawdę przestraszyły się, że mogą przegrać wybory – przed Jabłokiem pojawiła się perspektywa zajęcia 20 września drugiego miejsca. Wiąże się to z narastającym poczuciem utraty przyszłości. Ludzie zaczynają odczuwać to coraz dotkliwiej – niezależnie od tego, jakie mają poglądy polityczne i jakie stanowisko zajmują. Właśnie w ten bolesny punkt, w ten polityczny węzeł nerwowy trafiliśmy poprzez nasz udział w wyborach i nasz program „Za pokój i wolność!”.
Dzień sądu dla Jabłoka
Przed posiedzeniem Kolegium Apelacyjnego 17 sierpnia rosyjskie władze wyciągnęły wnioski z błędów sprzed tygodnia i udaremniły próby publicznego okazywania poparcia dla Jabłoka.
Ludziom nie pozwolono przebywać przed budynkiem sądu. Na tych, którzy nie chcieli odejść dobrowolnie, czekały policyjne furgonetki. Zatrzymano ponad 70 osób, wśród nich działaczy Jabłoka i dziennikarzy.
Ludzi zatrzymywano bez żadnych podstaw ani powodów – poinformował przewodniczący moskiewskiego oddziału „Jabłoka” Kiriłł Gonczarow.
Zatrzymanych rozwieziono do różnych komisariatów policji. Pod wieczór prawie wszystkich zwolniono bez sporządzania protokołów.

Nie było też transmisji na żywo z sali sądowej. Pierwsze posiedzenie, transmitowane na „VKontakte”, obejrzało ponad 150 tysięcy użytkowników. Była to jedna z najpopularniejszych transmisji na stronie Sądu Najwyższego w ostatnich latach. Więcej wyświetleń miała jedynie transmisja z posiedzenia w sprawie mieszkania Larisy Doliny.
Tego samego dnia, 17 sierpnia, Sąd Miejski w Pskowie ogłosił wyrok wobec wiceprzewodniczącego Jabłoka Lwa Szlosberga. Prokuratura domagała się dla polityka 12 lat i jednego miesiąca pozbawienia wolności w dwóch sprawach karnych jednocześnie: o „dyskredytowanie wykorzystania Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej” (cz. 1 art. 280.3 Kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej) oraz o „rozpowszechnianie informacji o Siłach Zbrojnych Federacji Rosyjskiej” (pkt „d” cz. 2 art. 207.3 Kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej). Podstawą wszczęcia spraw były debaty opublikowane na YouTube oraz jeden repost na Telegramie.

Ogłoszenie wyroku wobec Szlosberga przełożono na godzinę 16.00, najwyraźniej w oczekiwaniu na decyzję kolegium Sądu Najwyższego w sprawie losu listy Jabłoka w wyborach do Dumy Państwowej. Kiedy już było wiadomo, że partii nie przywrócą do wyborów, sędzia Wiktoria Maljamowa skazała wiceprzewodniczącego Jabłoka na 11 lat i jeden miesiąc kolonii karnej.
Komuniści również pod ostrzałem
Możliwość wykluczania kandydatów z wyborów z powodu naruszeń praw autorskich w materiałach agitacyjnych szybko wykorzystali polityczni przeciwnicy komunistów. Sąd Obwodowy w Samarze unieważnił 14 sierpnia rejestrację deputowanego do Dumy Państwowej z ramienia KPRF Michaiła Matwiejewa, uwzględniając pozew jego rywalki Anny Sarancewej.
Według powódki w materiałach wyborczych na stronie internetowej polityka oraz w serwisie VKontakte bez zgody właścicieli praw autorskich wykorzystano zdjęcia, a także „czcionki firmy Microsoft, które są chronione prawem autorskim i za które Matwiejew nie zapłacił”.
Żądania powódki zostały uwzględnione w całości, a Matwiejew został pozbawiony statusu kandydata. Orzeczenie sądu wywołało szeroki oddźwięk w mediach i serwisach społecznościowych – przede wszystkim z powodu zarzutów dotyczących wykorzystania czcionek, uznanych przez wiele osób za absurdalne.
Tymczasem Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej w trybie pilnym przygotowała projekt ustawy, który pozwoli uniknąć wykluczania kandydatów z wyborów za wykorzystywanie czcionek i zdjęć na podstawie skarg konkurentów politycznych.
Jak powiedział autor inicjatywy, deputowany Denis Parfenow: skargi składają nie ci, którym przysługują prawa do tych czcionek, zdjęć i obiektów architektonicznych, ale konkurenci polityczni.
Jednocześnie proponuje się, aby właściciele praw zachowali możliwość dochodzenia ochrony swoich praw w sposób przewidziany prawem. Projekt ustawy ma zostać wniesiony do Dumy Państwowej 18 sierpnia.
Autor: Olga Siemaszko
Oficjalne źródła rosyjskie i białoruskie przytoczone w niniejszym tekście służą wyłącznie celom informacyjnym. Treści pochodzące z tych źródeł mogą stanowić dezinformację lub propagandę.







