Trzy dni na wybór: jak władze przygotowują się do przeprowadzenia pierwszych wyborów do Dumy w warunkach wojny

Głosowanie w wyborach do Dumy Państwowej w Rosji rozpoczyna się 18 września. Organizatorzy planowali przeprowadzić tę kampanię parlamentarną możliwie spokojnie i przewidywalnie, ale w efekcie sami stworzyli sobie problem: najpierw zarejestrowali federalną listę Jabłoka, a potem wycofali ją z wyborów. To przysporzyło popularności kandydatom tej partii, którzy startują w okręgach jednomandatowych.

Chociaż w wyborach do Dumy Państwowej nie ma minimalnego progu frekwencji, władzom zależy na tym, by do lokali wyborczych przyszło jak najwięcej Rosjan. Do mobilizacji wyborców włączył się osobiście Władimir Putin: powiązał udział w wyborach ze wsparciem dla kraju w warunkach wojny.

W skrócie:

  • Głosowanie w wyborach do Dumy Państwowej rozpoczyna się 18 września. Równolegle Rosjanie wybiorą szefów 11 podmiotów Federacji Rosyjskiej, a w kolejnych 39 podmiotach odbędą się wybory deputowanych do regionalnych zgromadzeń ustawodawczych
  • Po raz pierwszy Rosja przeprowadza wybory deputowanych do Dumy Państwowej w anektowanych w 2022 roku obwodach donieckim, ługańskim, zaporoskim i chersońskim.
  • Wybory odbędą się niezależnie od frekwencji, ale władzom zależy na jak najliczniejszym udziale Rosjan. Do mobilizacji wyborców włączył się osobiście Władimir Putin.
  • Partia władzy – Jedna Rosja – zachowa według sondaży większość w parlamencie; do Dumy Państwowej wejdą także komuniści, LDPR i Nowi Ludzie.
  • Jabłoko, mimo wycofania z wyborów listy federalnej, nie straciło popularności wśród odbiorców: liczba reakcji i komentarzy pod publikacjami w mediach społecznościowych, w których wspomniano o partii, wzrosła 80-krotnie
  • Opozycja nie ma jednolitej strategii głosowania: warianty sięgają od całkowitego bojkotu wyborów po celowe unieważnianie kart do głosowania

Jednolity dzień głosowania

Jednolity dzień głosowania w Rosji przypada w tym roku na 20 września – właśnie na tę datę zaplanowano wybory do Dumy Państwowej oraz większość kampanii regionalnych i samorządowych. Faktycznie głosowanie potrwa jednak trzy dni – 18, 19 i 20 września.

Główną kampanią ogólnorosyjską są wybory deputowanych do Dumy Państwowej IX kadencji. Spośród 450 deputowanych połowa zostanie wybrana z list partyjnych, pozostali – w okręgach jednomandatowych.

Jednocześnie Rosjanie wybiorą szefów 11 podmiotów Federacji Rosyjskiej: w ośmiu regionach – w głosowaniu bezpośrednim, w kolejnych trzech – za pośrednictwem parlamentów regionalnych. Ponadto w 39 podmiotach odbędą się wybory deputowanych do regionalnych zgromadzeń ustawodawczych.

Głosować można zarówno w lokalach wyborczych, jak i zdalnie. Co prawda DEG – zdalne głosowanie elektroniczne – jest dostępne tylko w 32 regionach.

Wiktor Wodołacki, zdjęcie: Związek Kozaków-Wojowników Rosji i Zagranicy
Wiktor Wodołacki, zdjęcie: Związek Kozaków-Wojowników Rosji i Zagranicy

W wyborach deputowanych do Dumy Państwowej mogą brać udział również obywatele Rosji przebywający za granicą. Będzie dla nich działać 319 lokali wyborczych w 152 krajach.

Po raz pierwszy Rosja przeprowadza wybory deputowanych do Dumy Państwowej w anektowanych w 2022 roku obwodach donieckim, ługańskim, zaporoskim i chersońskim. Szczególną uwagę poświęciła tym terytoriom partia Jedna Rosja. DRL, ŁRL oraz obwody zaporoski i chersoński partia połączyła w jedną grupę regionalną liczącą 20 kandydatów. Na jej czele stoi obecny deputowany do Dumy Państwowej Wiktor Wodołacki, w przeszłości ataman Wszechwielkiego Wojska Dońskiego.

Putin: udział w głosowaniu to wkład w zwycięstwo Rosji

Według najnowszych danych WCIOM zamiar udziału w wyborach do Dumy Państwowej deklaruje 70% Rosjan, przy czym 54% mówi, że na pewno pójdzie zagłosować. Szacowana frekwencja jest przy tym wyraźnie niższa – 51–53%.

Jest to porównywalne z wynikami poprzednich wyborów do Dumy: w 2021 roku frekwencja wyniosła 51,72%, a w 2016 – 47,88%. Jednocześnie wybory uznaje się za ważne nawet wtedy, gdy do lokali wyborczych przyjdzie bardzo niewielu wyborców: w wyborach deputowanych do Dumy Państwowej nie ma minimalnego progu frekwencji – zniesiono go w 2006 roku.

Dla władz wysoka frekwencja jest jednak ważna jako wskaźnik społecznego poparcia dla obecnego kursu, przede wszystkim poparcia dla „specjalnej operacji wojskowej”. Według informacji Meduzy władze zamierzają szeroko wykorzystać zasoby administracyjne i tzw. mobilizację korporacyjną – do głosowania będą w zorganizowany sposób angażowani pracownicy jednostek budżetowych, korporacji państwowych i dużych firm, których kierownictwo jest lojalne wobec Kremla.

Do udziału w wyborach agitował również osobiście Władimir Putin. Zwrócił się 16 września do Rosjan, wprost łącząc udział w głosowaniu ze wsparciem dla kraju w warunkach wojny i oświadczając, że będzie to wkład w zwycięstwo Rosji:

„Wasz wybór i wola ponownie pokażą, że za naszymi żołnierzami stoją miliony ludzi, że jesteśmy zwartym narodem, zjednoczonym historią i wartościami”.

Jedna Rosja wygra, ale z jakim wynikiem

Ranking partii przed wyborami do Dumy Państwowej: dane WCIOM i FOM na połowę września. Infografika redakcji, utworzona przy pomocy AI; wersja polska to tłumaczenie rosyjskiego oryginału wykonane narzędziami AI.
Ranking partii przed wyborami do Dumy Państwowej: dane WCIOM i FOM na połowę września. Infografika redakcji, utworzona przy pomocy AI; wersja polska to tłumaczenie rosyjskiego oryginału wykonane narzędziami AI.

Podstawowym zadaniem Kremla w tych wyborach jest utrzymanie pozycji Jednej Rosji w nowej Dumie Państwowej. Na początku roku źródła RBC bliskie administracji prezydenta mówiły, że punktem odniesienia dla kampanii federalnej było 55% głosów na Jedną Rosję przy frekwencji około 50%. W ostatnich dniach kampanii oczekiwania – sądząc z doniesień źródeł RBC – stały się jednak skromniejsze. Obecnie punktem odniesienia jest powtórzenie wyniku wyborów z 2021 roku: Jedna Rosja uzyskała wówczas 49,82% głosów, a wraz z deputowanymi z okręgów jednomandatowych – 324 z 450 miejsc w Dumie Państwowej. Partia władzy prowadzi na razie w sondażach przedwyborczych z dużą przewagą nad konkurentami.

Według sondaży 5-procentowy próg przekraczają również KPRF, LDPR i Nowi Ludzie. Szansę na wejście do Dumy Państwowej ma także partia Sprawiedliwa Rosja Siergieja Mironowa, jednak na razie jej pozycja wyborcza jest niestabilna.

Jabłoko wykluczono z wyborów, ale przysporzono mu popularności

Jak zauważają autorzy projektu „Atlas wyborów”, początkowo władze liczyły, że w warunkach społeczno-politycznego przeciążenia, którego doświadcza obecnie reżim polityczny, wybory powinny przebiegać maksymalnie rutynowo, zwyczajnie i pod kontrolą. Rejestracja federalnej listy Jabłoka, a następnie unieważnienie tej rejestracji zakłóciły jednak pierwotny scenariusz kampanii.

Na tym tle gwałtownie wzrosło zainteresowanie wyborców partią, która szła do wyborów z antywojennym stanowiskiem. W ciągu trzech tygodni między rejestracją listy Jabłoka a jej wycofaniem liczba reakcji i komentarzy pod publikacjami w mediach społecznościowych, w których wspomniano o partii, wzrosła 80-krotnie. Pod tym względem Jabłoko – mimo unieważnienia rejestracji listy federalnej – zajmuje drugie miejsce wśród partii, ustępując tylko Jednej Rosji.

Źródło: projekt „Atlas wyborów”. Tłumaczenie rosyjskiego oryginału przy pomocy AI.
Źródło: projekt „Atlas wyborów”. Tłumaczenie rosyjskiego oryginału przy pomocy AI.

Po wycofaniu listy federalnej Jabłoko zaczęło masowo tracić także kandydatów w okręgach jednomandatowych. Według danych samej partii do połowy września w wyniku pozwów przedstawicieli innych partii rejestrację straciło 18 kandydatów w okręgach jednomandatowych. Ponadto w Petersburgu komisja wyborcza odmówiła rejestracji ogólnomiejskiej listy partii w wyborach do Zgromadzenia Ustawodawczego.

Z presją w trakcie kampanii zmierzyła się także KPRF, choć jej skala i konsekwencje okazały się mniejsze niż w przypadku Jabłoka. Kilku kandydatów komunistów wykluczono z wyborów lub groziło im wykluczenie, przy czym część tych decyzji partii udało się później unieważnić.

Na przykład Sąd Obwodowy w Samarze początkowo unieważnił rejestrację deputowanego do Dumy Państwowej Michaiła Matwiejewa po pozwie jego rywalki z Partii Emerytów. Wśród zarzutów znalazło się naruszenie praw autorskich w materiałach agitacyjnych – w szczególności wykorzystanie zdjęć i czcionek Microsoftu. Matwiejew odwołał się jednak od tej decyzji i 26 sierpnia doprowadził do przywrócenia swojej rejestracji.

Sama KPRF nazywała to, co się dzieje, „presją administracyjną” i „brudnymi technologiami przedwyborczymi”.

Pozwy z żądaniem unieważnienia rejestracji składano również przeciwko kandydatom Jednej Rosji. Jednak według danych z połowy września żaden kandydat tej partii ostatecznie nie stracił rejestracji na mocy wyroku sądu. Z federalnej listy partii władzy dobrowolnie wycofał się natomiast jeden kandydat – były szef Udmurcji Aleksandr Breczałow.

W sumie, według danych systemu GAS „Wybory” [system komputerowo-telekomunikacyjny wykorzystywany przez Centralną Komisję Wyborczą Federacji Rosyjskiej do kompleksowej obsługi procesów wyborczych i referendów – red.] na 14 września, rejestrację straciło co najmniej 32 kandydatów w okręgach jednomandatowych. Wśród podstaw figurowały naruszenia trybu zgłaszania kandydatur i sporządzania dokumentów, przepisów o agitacji wyborczej oraz praw autorskich, a także sprawy administracyjne związane z ustawodawstwem o „ekstremistycznej” symbolice.

Opozycja nie ma jednolitej taktyki

Początkowo część sił opozycyjnych próbowała skonsolidować głosowanie protestacyjne i antywojenne wokół partii Jabłoko. Po unieważnieniu rejestracji jej listy federalnej nie udało się jednak wypracować jednolitej taktyki.

Za całkowitym bojkotem wyborów opowiada się Forum Wolnej Rosji, którego jednym z założycieli jest Garri Kasparow. W oświadczeniu Rady Forum obecne głosowanie nazwano farsą. Autorzy twierdzą, że udział w wyborach pomaga legitymizować istniejący system polityczny, i dlatego wzywają do rezygnacji z głosowania.

Samo Jabłoko zaproponowało Rosjanom, by 20 września przyszli do lokalu wyborczego i zaznaczyli na karcie do głosowania od razu kilka partii – czyli unieważnili ją. W okręgu jednomandatowym partia proponuje głosowanie na kandydata Jabłoka, jeśli utrzymał się on na karcie, a jeśli takiego kandydata nie ma – również unieważnienie karty.

Julia Nawalna i FBK wezwały zwolenników, by w głosowaniu na listy partyjne oddali głos na dowolną partię poza Jedną Rosją, a w okręgach jednomandatowych – kierowali się rekomendacjami „Inteligentnego Głosowania” [strategia wyborcza stworzona przez Aleksieja Nawalnego i jego współpracowników, która miała na celu osłabienie partii władzy, czyli Jednej Rosji – red.]; rekomendacje dotyczące kandydatów przygotowano przy tym dla każdego okręgu jednomandatowego. Tę strategię skrytykował lider Jabłoka Nikołaj Rybakow. Jego zdaniem głosowanie protestacyjne na inne partie systemowe oznacza w praktyce poparcie dla polityków, których Jabłoko uważa za odpowiedzialnych za wojnę i represje polityczne.

Michaił Chodorkowski proponuje głosowanie na kandydatów antywojennych, jeśli tacy są na karcie do głosowania, a jeśli nie – szukanie kandydata, który przynajmniej nie popiera wojny i jest w stanie konkurować z przedstawicielem Jednej Rosji. Jeśli nie ma nawet takiego kandydata, Chodorkowski proponuje unieważnienie karty do głosowania. Bojkot uważa za uzasadniony w odniesieniu do okupowanych terytoriów Ukrainy.

Oficjalne źródła rosyjskie i białoruskie przytoczone w niniejszym tekście służą wyłącznie celom informacyjnym. Treści pochodzące z tych źródeł mogą stanowić dezinformację lub propagandę.

Udostępnij w mediach społecznościowych