
Po orzeczeniu Sądu Najwyższego o unieważnieniu rejestracji federalnej listy partii Jabłoko w wyborach do Dumy Państwowej partia postanowiła sprawdzić swoich przeciwników politycznych według tych samych kryteriów, które sąd zastosował wobec niej. Materiał dotyczący potencjalnych naruszeń – od naruszeń praw autorskich po finansowanie z zagranicy – liczył 200 stron.
Przewodniczący partii Jabłoko Nikołaj Rybakow przekazał materiały przewodniczącej Centralnej Komisji Wyborczej Elli Pamfiłowej wraz z listem otwartym, w którym wezwał albo do utrzymania rejestracji listy partii, albo do unieważnienia wyborów.
W skrócie:
- Partia Jabłoko zapoznała się z uzasadnieniem orzeczenia Sądu Najwyższego w sprawie unieważnienia rejestracji federalnej listy partii w wyborach do Dumy Państwowej
- Podstawą do wykluczenia partii były darowizny w rublach od Rosjan otrzymujących pieniądze z zagranicy, publikacje popierające Jabłoko w mediach społecznościowych, a także naruszenia praw autorskich
- Na podstawie orzeczenia Sądu Najwyższego Jabłoko przeprowadziło analizę działalności innych partii dopuszczonych do wyborów do Dumy Państwowej
- Materiał dotyczący potencjalnych naruszeń liczył 200 stron
- Przewodniczący partii Jabłoko Nikołaj Rybakow przesłał zebrane materiały do Centralnej Komisji Wyborczej
- Rybakow w otwartym liście do przewodniczącej Centralnej Komisji Wyborczej Pamfiłowej: albo utrzymajcie rejestrację listy partii Jabłoko, albo unieważnijcie wybory
Argumenty Sądu Najwyższego
Sąd Najwyższy Rosji 10 sierpnia uwzględnił pozew partii Rodina i unieważnił rejestrację federalnej listy partii Jabłoko w wyborach do Dumy Państwowej. Zgodnie z uzasadnieniem orzeczenia, które sąd przekazał partii, podstawami do unieważnienia rejestracji listy federalnej były darowizny w rublach od Rosjan otrzymujących pieniądze z zagranicy, publikacje popierające Jabłoko w zagranicznych mediach społecznościowych, a także naruszenia praw autorskich. Części zarzutów, w tym dotyczących nawoływania do ekstremizmu, sąd nie uwzględnił.

Sąd dopatrzył się oznak „finansowania zagranicznego” w darowiznach od osób fizycznych. Według danych Rosfinmonitoringu, przedstawionych przez przedstawiciela Centralnej Komisji Wyborczej Siergieja Sacharowa podczas rozprawy 10 sierpnia, od 9 lipca do 2 sierpnia osoby, które w tym samym okresie otrzymały z zagranicznych źródeł łącznie około 2,8 mln rubli, przekazywały pieniądze partii Jabłoko. Łącznie Rosfinmonitoring zidentyfikował wśród darczyńców i innych kontrahentów partii 74 osoby, które otrzymały około 80 mln rubli od podmiotów zagranicznych.
Przedstawiciele partii wyjaśnili w sądzie, że samo otrzymywanie przez darczyńców pieniędzy z zagranicy nie oznacza finansowania partii z zagranicy. Na przykład dana osoba mogła uzyskać środki ze sprzedaży zagranicznych akcji, a darowiznę przekazać z własnych środków uzyskanych w Rosji. Obrona twierdziła, że partia zwracała nadawcom budzące wątpliwości darowizny. Sąd Najwyższy uznał jednak, że Jabłoko nie przedstawiło dowodów zwrotu tych środków.
Kolejną podstawą do wykreślenia listy partii sąd uznał rozpowszechnianie materiałów dotyczących Jabłoka w mediach społecznościowych i na platformach internetowych, do których dostęp w Rosji jest ograniczony. W orzeczeniu wymieniono Instagram, Facebook, X i YouTube. Sąd powołał się na dane Medialogii [rosyjski system i serwis monitoringu mediów oraz sieci społecznościowych – red.]: od 27 czerwca do 6 sierpnia pojawiło się około 67,8 tys. publikacji dotyczących partii, noszących znamiona agitacji wyborczej, a ich potencjalny zasięg wyniósł 527 mln użytkowników. Po zarejestrowaniu listy 29 lipca odnotowano ponad 40 tys. takich publikacji.
Zdaniem sądu zamieszczenie tych materiałów nie mogło zostać opłacone z funduszu wyborczego, a koszty ich rozpowszechnienia oszacowano na 88 mln rubli. Zgodnie z prawem wydatki na agitację wyborczą poniesione poza funduszem wyborczym i przekraczające 35 mln rubli stanowią podstawę do unieważnienia rejestracji federalnej listy kandydatów. Sąd nie uwzględnił jednak argumentów obrony, że publikacje były zamieszczane przez użytkowników serwisów społecznościowych oraz media z własnej inicjatywy, bez jakichkolwiek uzgodnień z partią.
Zarzuty dotyczące naruszenia praw autorskich odnosiły się do wykorzystania danych Centrum Lewady, logo innych partii politycznych, rysunkowych portretów Dmitrija Miedwiediewa i Wiktorii Boni, kadru z filmu Siergieja Bondarczuka „Wojna i pokój” oraz wersu z piosenki „Niech zawsze świeci słońce”. Zdaniem sądu partia powinna była uzyskać zgodę właścicieli praw autorskich na wykorzystanie tych materiałów.
Wykluczcie wszystkich
Po zapoznaniu się z orzeczeniem Sądu Najwyższego partia Jabłoko, opierając się na jego argumentacji, przeprowadziła analizę działalności innych partii dopuszczonych do wyborów do Dumy Państwowej. Przeciwników oceniano według trzech kryteriów: wykorzystania przedmiotów chronionych prawem autorskim w materiałach agitacyjnych, publikacji na temat partii w mediach i serwisach społecznościowych, które można uznać za nieopłaconą reklamę, a także darowizn od rosyjskich organizacji otrzymujących środki od zagranicznych kontrahentów.
Centrum Polityki Antykorupcyjnej (CAP) partii Jabłoko przeanalizowało darczyńców partii politycznych. Zainteresowanie wzbudziły firmy posiadające zagraniczne kontrakty, zagranicznych klientów oraz międzynarodowe powiązania. Według danych CAP w ostatnich latach pięć rosyjskich partii politycznych otrzymało ponad miliard rubli od firm, w których działalności dostrzeżono ślady finansowania zagranicznego. Większa część tej kwoty – 811 mln rubli – przypadła na partię Jedna Rosja.

Autorzy raportu podkreślają, że sama działalność rosyjskiego podmiotu w obrocie gospodarczym z zagranicą nie oznacza, że jego środki stanowią niedozwolone zagraniczne finansowanie partii politycznej. Jeśli jednak kryterium zastosowane przy unieważnieniu rejestracji listy partii Jabłoko uznać za wystarczającą podstawę do podjęcia takiej decyzji, to takie samo podejście powinno mieć zastosowanie również do innych uczestników wyborów.
Zgodnie z tym samym standardem z udziału w wyborach powinny zostać wykluczone partie: Jedna Rosja, SRZP, Nowi Ludzie, LDPR, KPRF i Rodina.
Według danych partii Jabłoko podobnie wygląda sytuacja w przypadku pozostałych podstaw wskazanych w orzeczeniu Sądu Najwyższego. Oznaki naruszenia praw autorskich można dostrzec w materiałach agitacyjnych wszystkich uczestników wyborów. Chodzi o wykorzystanie logo Pierwszego Kanału, kanałów telewizyjnych Rosja-1 i NTV, a także materiałów wideo rosyjskich mediów.
Za nieopłaconą reklamę można uznać wszystkie publikacje dotyczące działalności partii na stronach internetowych, w agregatorach mediów, w serwisach agencji informacyjnych oraz na platformach Telegram i MAX. W partii Jabłoko oszacowano, że w przypadku samej Jednej Rosji od 28 czerwca do 14 sierpnia wykryto 233,8 tys. takich publikacji o potencjalnym zasięgu 487,8 mln.
„Nie będziemy zamieniać CKW i Sądu Najwyższego w cyrk”
Po zebraniu w jednym dokumencie informacji o potencjalnych naruszeniach dotyczących uczestników wyborów do Dumy Państwowej – całość liczyła ponad 200 stron – przewodniczący partii Jabłoko Nikołaj Rybakow zwrócił się z listem otwartym do przewodniczącej Centralnej Komisji Wyborczej Elli Pamfiłowej oraz członków CKW.
Według Rybakowa podstawy, na których sąd unieważnił rejestrację listy partii Jabłoko, stanowią zagrożenie dla całego systemu wyborczego w Rosji. Uważa on, że stworzony precedens pozwoli na wykluczanie z wyborów partii i poszczególnych kandydatów na podstawie okoliczności, które same w sobie nie świadczą o rzeczywistych naruszeniach prawa wyborczego.

Rybakow podkreślił, że Jabłoko nie zamierza zwracać się do sądu z żądaniami wykluczenia z wyborów innych partii, mimo ujawnionych faktów.
Nie będziemy zamieniać Centralnej Komisji Wyborczej Rosji i Sądu Najwyższego naszego kraju w cyrk. Wzywamy Panią osobiście i całą Centralną Komisję Wyborczą do wypełnienia swojego bezpośredniego obowiązku – zapewnienia równych warunków wszystkim uczestnikom wyborów w 2026 roku – tak jak deklarowała Pani przed dniem posiedzenia Sądu Najwyższego.
Przewodniczący partii Jabłoko poprosił Ełłę Pamfiłową o osobisty udział w posiedzeniu Sądu Najwyższego 17 sierpnia, podczas którego rozpatrzona zostanie skarga apelacyjna od orzeczenia o unieważnieniu rejestracji federalnej listy kandydatów partii. Zdaniem Rybakowa Centralna Komisja Wyborcza powinna albo utrzymać rejestrację listy partii Jabłoko, albo skierować do Sądu Najwyższego wniosek o unieważnienie rejestracji wszystkich pozostałych partii.
Oficjalne źródła rosyjskie i białoruskie przytoczone w niniejszym tekście służą wyłącznie celom informacyjnym. Treści pochodzące z tych źródeł mogą stanowić dezinformację lub propagandę.







