W 2024 roku władze Białorusi wprowadziły zmiany do ustawy o organizacjach religijnych, w związku z czym ogłosiły kolejną rejestrację wspólnot religijnych. Ponowna rejestracja zakończyła się 1 stycznia 2026 roku. Zdaniem wielu ekspertów stała się ona filtrem lojalności wobec władzy. Niestety przez ten filtr nie przeszły wszystkie organizacje religijne w kraju. Przyglądamy się sytuacji religijnej na Białorusi.
W SKRÓCIE:
- W regionie, w którym powstał Kościół greckokatolicki, zlikwidowano wszystkie parafie greckokatolickie.
- Kościół unicki jest alternatywą dla „ruskiego miru”.
- Represje reżimu Łukaszenki dotknęły nie tylko grekokatolików.
- Narzucanie moskiewskiego prawosławia to najwygodniejsze narzędzie wpływów Kremla.
Władze Białorusi zlikwidowały wszystkie parafie Kościoła greckokatolickiego w regionie, w którym Kościół ten powstał
Niezależne wydawnictwo białoruskich katolików katolik.life poinformowało, że 9 kwietnia Sąd Najwyższy Białorusi ostatecznie zlikwidował parafię Świętych Braci Apostołów Piotra i Andrzeja w Brześciu. Sąd rozpatrywał skargę parafian na decyzję lokalnych władz o likwidacji parafii, z którą wierni się nie zgodzili.

Wcześniej ponownej rejestracji nie przeszła również parafia w Iwacewiczach, a decyzją lokalnych władz zlikwidowano parafię w Baranowiczach. W ten sposób parafia w Brześciu stała się ostatnią parafią greckokatolicką zlikwidowaną przez władze Białorusi w obwodzie brzeskim.
Fakt ten jest szczególnie wymowny, ponieważ to właśnie w Brześciu pod koniec XVI wieku powstał Kościół unicki, czyli greckokatolicki, który połączył prawosławną metropolię kijowską z Kościołem rzymskokatolickim. W nowym Kościele zachowano obrządek bizantyjski, ale sam Kościół podporządkował się papieżowi rzymskiemu i przyjął szereg dogmatów katolickich.
Pod koniec XVIII wieku nawet 80% ludności zamieszkującej terytorium współczesnej Białorusi stanowili grekokatolicy, czyli unici. Wyznanie to faktycznie jednoczyło lud Wielkiego Księstwa Litewskiego w religijnie spójną wspólnotę.
Imperium Rosyjskie, w którego skład weszło całe terytorium Białorusi i znaczna część ziem Ukrainy, zakazało jednak działalności Kościoła unickiego na okupowanych przez siebie terytoriach i zlikwidowało go, przekazując świątynie unickie parafiom prawosławnym.
Odrodzenie Kościoła unickiego na Białorusi, który wielu uważa za narodowe wyznanie tego kraju, stało się możliwe dopiero po odzyskaniu niepodległości. Obecnie na terytorium Białorusi trwa kolejna fala walki z tym Kościołem.
Władze nie wyjaśniły wiernym przyczyn likwidacji parafii greckokatolickich na ziemi brzeskiej. W dokumentach rozpatrywanych przez sądy pojawiały się jednak sformułowania o „zagrożeniu dla interesów narodowych”.
Dyrektor Departamentu Wolności Religijnej organizacji pozarządowej „Misja Eurazja” z USA, Michaił Brycyn, który w 2024 roku badał sytuację religijną na Białorusi i przygotował raport „Wiara w kajdankach”, łączy presję na Kościół greckokatolicki z tym, że nie wpisuje się on w tradycję „ruskiego miru”, promowaną przez Kreml na Białorusi:
„Moim zdaniem władze Białorusi wywierają presję na grekokatolików nie dlatego, że boją się jedynie innego obrządku, lecz dlatego, że boją się innej pamięci historycznej, innej lojalności i jakiejkolwiek autonomii kościelnej. Dla reżimu tradycja unicka to nie po prostu Kościół, lecz żywa alternatywa dla imperialnego schematu: «jedna wiara, jedna władza, jeden ośrodek w Moskwie». Właśnie dlatego przepisy ustawy z 2024 roku dotyczące ponownej rejestracji, w wyniku których zlikwidowano trzy parafie greckokatolickie w obwodzie brzeskim, stały się narzędziem nacisku, kontroli i sprawdzania lojalności. Po nowelizacji ustawa o religii faktycznie przekształciła ponowną rejestrację w filtr: kto nie pasuje do państwowej ideologii, tego można usunąć”.

Ekspert przypomina, że podobna sytuacja ma obecnie miejsce również na okupowanych przez Rosję terytoriach Ukrainy:
„Likwidacja parafii greckokatolickich w regionie brzeskim pokazuje, że nie chodzi już o biurokrację, lecz o świadome wypieranie Kościołów, które nie chcą żyć według zasad «ruskiego miru». To samo obserwujemy na okupowanych przez Rosję terytoriach Ukrainy. W szczególności w obwodzie ługańskim nie ma zarejestrowanych Kościołów protestanckich. W obwodach zaporoskim i chersońskim rejestrację przeszły zaledwie pojedyncze wspólnoty nieprawosławne, podczas gdy przed okupacją były ich setki”.
Na Białorusi istnieje stanowisko pełnomocnika ds. religii i narodowości — organu państwowego realizującego politykę religijną. To właśnie on zajmował się ponowną rejestracją organizacji religijnych. Mimo że proces ten zakończył się już 1 stycznia, jego wyniki do dziś nie zostały opublikowane. Na stronie internetowej pełnomocnika znajdują się informacje dotyczące liczby organizacji jedynie według stanu na 1 stycznia 2024 roku. Eksperci oceniają, że łączna liczba wspólnot religijnych, które nie przeszły ponownej rejestracji i podlegają likwidacji, może sięgać kilkudziesięciu.
Represje dotknęły nie tylko grekokatolików
Grekokatolicy nie są jedynymi, którzy ucierpieli wskutek działań reżimu Łukaszenki w sferze religijnej. W 2023 roku w Mińsku zlikwidowano protestancki Kościół „Nowe Życie”. Budynek, w którym odbywały się nabożeństwa, został zburzony. Pod koniec 2025 roku w Mozyrzu, w budynku, w którym wcześniej mieścił się protestancki Kościół Nowoapostolski, otwarto sklep rosyjskiej sieci handlowej Dobrocen. Świadczy to o likwidacji tej protestanckiej wspólnoty.

W latach 2024–2025 na Białorusi z powodów politycznych na karę pozbawienia wolności skazano kilku duchownych nieprawosławnych. Są to księża rzymskokatoliccy Henryk Okołotowicz i Andrzej Juchniewicz, mnich rzymskokatolicki Grzegorz Gaweł, a także pastorzy i kaznodzieje protestanccy Mikołaj Chila i Oleg Łojko. Wiadomo również o prześladowaniach księży rzymskokatolickichDmitrija Malca i Siergieja Triscena.

W 2022 roku dwóch prawosławnych księży, którym groziły prześladowania z powodu antywojennego stanowiska, zostało zmuszonych do opuszczenia Białorusi i wyemigrowało na Litwę, gdzie przeszli pod jurysdykcję Patriarchatu Ekumenicznego w Konstantynopolu. Są to Aleksander Kuhta i Giorgi Roj.
Jeszcze wcześniej z Białorusi musieli uciekać prawosławny ksiądz Aleksander Szramko, objęty zakazem posługi przez metropolitę mińskiego, oraz katolicki ksiądz Wiaczesław Barok. Kilku księżom rzymskokatolickim z Polski nie przedłużono zezwoleń na posługę i wydalono ich z kraju.
„To życie bardzo przypominające okres radziecki: Kościoły i przywódcy kościelni żyją w stanie ciągłej niepewności i presji. Katolicy, grekokatolicy i protestanci dobrze rozumieją, że państwo pozwala istnieć tylko na tyle, na ile milczysz, nie sprzeciwiasz się i nie wychodzisz poza wyznaczoną rolę. Jeśli Kościół ma własny głos, wspiera ludzi, mówi o prawdzie, przemocy lub niesprawiedliwości, bardzo szybko zaczyna być postrzegany jako problem. Stąd zamknięte świątynie, przymusowe wyjazdy księży, groźba likwidacji wspólnot, presja na pastorów, kontrola nad kazaniami, edukacją, a nawet literaturą religijną. Na Białorusi życie religijne w coraz większym stopniu zależy nie od wolności sumienia, lecz od woli urzędnika. Wywiady z przywódcami kościelnymi, których zmuszono do opuszczenia Białorusi, tylko potwierdzają ten stan rzeczy”
— uważa Michaił Brycyn.
Wcześniej Czarne Niebo opisywało ogólną sytuację w zakresie swobód obywatelskich na Białorusi. Można powiedzieć, że obecnie na Białorusi ograniczana jest również wolność sumienia. Co więcej, jak widzimy, represjom poddawane są całe Kościoły.
Władza narzuca wyłącznie moskiewskie prawosławie
Jednocześnie Białoruski Egzarchat Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej jest aktywnie wspierany przez władze. W wielu szkołach księża prowadzą zajęcia i różnego rodzaju wydarzenia. W jednostkach wojskowych i więzieniach jest aktywna wyłącznie Cerkiew prawosławna.
Przy parafiach prawosławnych powstają tak zwane kluby wojskowo-patriotyczne, które nie tylko wpajają białoruskim dzieciom rosyjską ideologię militarystyczną, lecz także przyjmują dzieci przymusowo wywiezione z okupowanych terytoriów Ukrainy.
Zakonnice z monasteru św. Elżbiety zbierają tak zwaną pomoc humanitarną dla rosyjskich okupantów na Ukrainie, a spowiednik monasteru, Andriej Lemeszonok, w swoich kazaniach aktywnie popiera wojnę.
Przełożona żeńskiego monasteru w Grodnie, Gawriila, czyli Maria Głuchowa, również aktywnie popiera wojnę Rosji przeciwko Ukrainie i zbiera pomoc dla Rosjan. To właśnie te dwie osoby pod koniec 2025 roku otrzymały na Kremlu odznaczenia od Putina. Łukaszenko zaś przy każdej dogodnej okazji odwiedza właśnie świątynie białoruskiej części Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej.

Za jedno z najwygodniejszych narzędzi wpływów Kremla Michaił Brycyn uważa konsekwentne narzucanie moskiewskiego prawosławia przez władze Białorusi:
„Miałem okazję dość dogłębnie badać metody presji religijnej w Rosji i na Białorusi i przekonałem się, że narzucanie moskiewskiego prawosławia na Białorusi jest jednym z najwygodniejszych narzędzi wpływów Kremla. Działa ono od razu w dwóch kierunkach: pomaga Łukaszence utrzymywać społeczeństwo w posłuszeństwie, a jednocześnie wciąga kraj w rosyjską przestrzeń cywilizacyjną i polityczną. Ideologia «ruskiego miru» postrzega Białoruś jako część jednej cywilizacji pod przewodnictwem Moskwy. Białoruska Cerkiew Prawosławna ma status egzarchatu, czyli nie posiada rzeczywistej niezależności, a Rosyjska Cerkiew Prawosławna zachowuje nad nią pełną kontrolę kanoniczną i administracyjną”.
Ekspert zwraca uwagę, że to właśnie Moskwa decyduje, kto będzie kierował Cerkwią prawosławną na Białorusi:
„Wymowne jest to, że w sierpniu 2020 roku, po fali protestów w kraju, Moskwa szybko zmieniła zwierzchnika Białoruskiego Egzarchatu Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. To samo dzieje się na okupowanych terytoriach Ukrainy: nawet duchownych Kościołów prawosławnych lojalnych wobec Moskwy zastępuje się ludźmi przysłanymi z Rosji, w szczególności w okupowanych częściach obwodów donieckiego i zaporoskiego oraz na Krymie”.
Reżim Łukaszenki objął życie religijne na Białorusi pełną kontrolą i wykorzystuje wiarę do zarządzania społeczeństwem oraz niedopuszczania do działań, które mogłyby doprowadzić do zmiany władzy w kraju.
Аndruś Hajowy
Oficjalne źródła rosyjskie i białoruskie przytoczone w niniejszym tekście służą wyłącznie celom informacyjnym. Treści pochodzące z tych źródeł mogą stanowić dezinformację lub propagandę.







