„Amerykański »blackout« sankcji, osłabienie presji na agresora, finansowe nagrody dla Putina - to wszystko tylko zachęca go do dalszych ataków” - powiedział prezydent Wołodymyr Zełenski.
Według prezydenta Rosja przeprowadziła wczoraj jeden z największych ataków na ukraińską energetykę. Zaatakowano ponad 15 kluczowych obiektów wytwarzania i przesyłu energii w różnych regionach kraju.
Naprawy trwają. Zaangażowano w nie wszystkie niezbędne służby i wszystkie dostępne siły ukraińskich przedsiębiorstw energetycznych. Zełenski podziękował osobom pracującym praktycznie bez przerwy nad przywróceniem dostaw.
Najtrudniejsza sytuacja była w Łucku, Równem, Żytomierzu, Winnicy, Szepetówce, Sławucie i Netyszynie. Ataki na energetykę dotknęły również obwodów charkowskiego, kijowskiego, dniepropetrowskiego i innych.
Od godz. 19:00 wczoraj do godz. 7:00 dzisiaj przeciwko ukraińskiej energetyce, miastom i gminom użyto ponad 320 Shahedów - odrzutowych i napędzanych silnikami benzynowymi. Oprócz nich Rosjanie wykorzystali amunicję krążącą oraz rakiety manewrujące i balistyczne.
W ocenie Zełenskiego Rosja zwiększyła skalę operacji przeciwko energetyce, próbując maksymalnie rozproszyć ukraińskie rezerwy i zdolności do odbudowy. Choć żołnierzom udaje się zestrzeliwać znaczną część środków napadu powietrznego, masowość i nieustanność ataków wymierzonych właśnie w energetykę mają poważne konsekwencje.
Prezydent podziękował europejskim partnerom, którzy przygotowali już nowe pakiety wsparcia. Zaapelował też, aby wszyscy w Ameryce widzieli, co naprawdę się dzieje.
„W czasie, gdy Rosjanie przeprowadzili tak potężny atak na naszą energetykę, w Ameryce podjęto niestety decyzję o całkowitym zignorowaniu ustawy Lindseya Grahama, która miała wywrzeć naprawdę skuteczną presję na Rosję, aby zakończyć tę wojnę” - ocenił.
„Ta ustawa mogła - i wciąż może! - bardzo pomóc. Trzeba jednak sprawić, aby naprawdę zaczęła działać, a każdy głos na jej rzecz ma znaczenie”.
Zełenski ostrzegł, że celem Rosji jest wywołanie blackoutu przed zimą i pozbawienie milionów Ukraińców prądu oraz ogrzewania. Podkreślił, że do powstrzymania tych działań potrzebna jest presja.
„Nie wolno nam ustępować i musimy dążyć do zakończenia wojny. Zakończenia jej, a nie dawania Putinowi kolejnych pretekstów do jej niekończącego się przedłużania. Dziękuję wszystkim, którzy naprawdę walczą o pokój i pomagają Ukrainie!” - powiedział.
#Ukraina #Energetyka #Sankcje
Według prezydenta Rosja przeprowadziła wczoraj jeden z największych ataków na ukraińską energetykę. Zaatakowano ponad 15 kluczowych obiektów wytwarzania i przesyłu energii w różnych regionach kraju.
Naprawy trwają. Zaangażowano w nie wszystkie niezbędne służby i wszystkie dostępne siły ukraińskich przedsiębiorstw energetycznych. Zełenski podziękował osobom pracującym praktycznie bez przerwy nad przywróceniem dostaw.
Najtrudniejsza sytuacja była w Łucku, Równem, Żytomierzu, Winnicy, Szepetówce, Sławucie i Netyszynie. Ataki na energetykę dotknęły również obwodów charkowskiego, kijowskiego, dniepropetrowskiego i innych.
Od godz. 19:00 wczoraj do godz. 7:00 dzisiaj przeciwko ukraińskiej energetyce, miastom i gminom użyto ponad 320 Shahedów - odrzutowych i napędzanych silnikami benzynowymi. Oprócz nich Rosjanie wykorzystali amunicję krążącą oraz rakiety manewrujące i balistyczne.
W ocenie Zełenskiego Rosja zwiększyła skalę operacji przeciwko energetyce, próbując maksymalnie rozproszyć ukraińskie rezerwy i zdolności do odbudowy. Choć żołnierzom udaje się zestrzeliwać znaczną część środków napadu powietrznego, masowość i nieustanność ataków wymierzonych właśnie w energetykę mają poważne konsekwencje.
Prezydent podziękował europejskim partnerom, którzy przygotowali już nowe pakiety wsparcia. Zaapelował też, aby wszyscy w Ameryce widzieli, co naprawdę się dzieje.
„W czasie, gdy Rosjanie przeprowadzili tak potężny atak na naszą energetykę, w Ameryce podjęto niestety decyzję o całkowitym zignorowaniu ustawy Lindseya Grahama, która miała wywrzeć naprawdę skuteczną presję na Rosję, aby zakończyć tę wojnę” - ocenił.
„Ta ustawa mogła - i wciąż może! - bardzo pomóc. Trzeba jednak sprawić, aby naprawdę zaczęła działać, a każdy głos na jej rzecz ma znaczenie”.
Zełenski ostrzegł, że celem Rosji jest wywołanie blackoutu przed zimą i pozbawienie milionów Ukraińców prądu oraz ogrzewania. Podkreślił, że do powstrzymania tych działań potrzebna jest presja.
„Nie wolno nam ustępować i musimy dążyć do zakończenia wojny. Zakończenia jej, a nie dawania Putinowi kolejnych pretekstów do jej niekończącego się przedłużania. Dziękuję wszystkim, którzy naprawdę walczą o pokój i pomagają Ukrainie!” - powiedział.
#Ukraina #Energetyka #Sankcje
Późny piątkowy wieczór. Donald Trump ogłosił zawieszenie lub niewprowadzenie wobec Rosji praktycznie wszystkich sankcji i ceł przewidzianych w ustawie Lindseya Grahama, którą sam podpisał miesiąc temu. Sankcje wobec Iranu pozostały w mocy.
Do 18 października Trump miał poinformować Kongres o swojej decyzji – i właśnie to zrobił.
„Niniejszym dekretem znoszę stosowanie sankcji, ograniczeń i ceł przewidzianych w ustawie Grahama. Przedłożyłem Kongresowi oficjalne potwierdzenie, że zniesienie tych środków na tym etapie leży w interesie narodowym Stanów Zjednoczonych” – czytamy w dekrecie opublikowanym na stronie Białego Domu.
Decyzję ostro skrytykował demokratyczny senator Richard Blumenthal, który wraz z Lindseyem Grahamem pracował nad przygotowaniem ustawy.
„Donald Trump po raz kolejny pokazał, że stoi po stronie krwiożerczego dyktatora i tych, którzy pomagają Rosji prowadzić wojnę, a nie po stronie większości Amerykanów, Kongresu i europejskich sojuszników USA” – skomentował.
„Zwolnienie z sankcji nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem narodowym USA. Jego celem jest zadowolenie Władimira Putina. Mam nadzieję, że moi republikańscy koledzy dołączą do mnie i potępią ten haniebny i tchórzliwy krok”.
Najwyraźniej ogłoszenie tej decyzji późnym wieczorem przed weekendem nie było przypadkowe. W USA istnieje tradycja publikowania głośnych i niepopularnych decyzji właśnie wtedy, gdy zainteresowanie mediów i opinii publicznej jest zazwyczaj mniejsze. Wydaje się, że administracja Trumpa szczególnie polubiła tę praktykę.
Podejrzewam, że przed rozpoczęciem w styczniu prac Kongresu nowej kadencji zobaczymy jeszcze niejeden taki piątkowy wieczór z niespodzianką.
#USA #Rosja #Sankcje
Do 18 października Trump miał poinformować Kongres o swojej decyzji – i właśnie to zrobił.
„Niniejszym dekretem znoszę stosowanie sankcji, ograniczeń i ceł przewidzianych w ustawie Grahama. Przedłożyłem Kongresowi oficjalne potwierdzenie, że zniesienie tych środków na tym etapie leży w interesie narodowym Stanów Zjednoczonych” – czytamy w dekrecie opublikowanym na stronie Białego Domu.
Decyzję ostro skrytykował demokratyczny senator Richard Blumenthal, który wraz z Lindseyem Grahamem pracował nad przygotowaniem ustawy.
„Donald Trump po raz kolejny pokazał, że stoi po stronie krwiożerczego dyktatora i tych, którzy pomagają Rosji prowadzić wojnę, a nie po stronie większości Amerykanów, Kongresu i europejskich sojuszników USA” – skomentował.
„Zwolnienie z sankcji nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem narodowym USA. Jego celem jest zadowolenie Władimira Putina. Mam nadzieję, że moi republikańscy koledzy dołączą do mnie i potępią ten haniebny i tchórzliwy krok”.
Najwyraźniej ogłoszenie tej decyzji późnym wieczorem przed weekendem nie było przypadkowe. W USA istnieje tradycja publikowania głośnych i niepopularnych decyzji właśnie wtedy, gdy zainteresowanie mediów i opinii publicznej jest zazwyczaj mniejsze. Wydaje się, że administracja Trumpa szczególnie polubiła tę praktykę.
Podejrzewam, że przed rozpoczęciem w styczniu prac Kongresu nowej kadencji zobaczymy jeszcze niejeden taki piątkowy wieczór z niespodzianką.
#USA #Rosja #Sankcje
„Ważny i prawdziwie historyczny moment” – tak Kiriłł Dmitrijew, wysłannik Putina ds. gospodarczych, skomentował decyzję Donalda Trumpa o zawieszeniu niektórych przepisów ustawy Grahama.
„Po śmierci senatora Grahama ustawa ta uległa radykalnym i niezwykle negatywnym zmianom. Przepisy te mogłyby w praktyce doprowadzić do całkowitego zaprzestania wszelkiej współpracy gospodarczej między Rosją a Stanami Zjednoczonymi, wyrządzając poważne szkody przede wszystkim gospodarce USA i światowym rynkom” – twierdził Dmitrijew.
„Współpraca gospodarcza między Rosją a Stanami Zjednoczonymi leży w interesie obu krajów, przyczynia się do globalnej stabilności gospodarczej oraz stanowi podstawę do umacniania zaufania i osiągnięcia trwałego pokoju” – przekonywał.
„Zamiast sankcji i konfrontacji potrzebujemy dialogu, wzajemnie korzystnej współpracy i wspólnej odpowiedzialności za globalną stabilność” – dodał.
#Rosja #USA #Sankcje
„Po śmierci senatora Grahama ustawa ta uległa radykalnym i niezwykle negatywnym zmianom. Przepisy te mogłyby w praktyce doprowadzić do całkowitego zaprzestania wszelkiej współpracy gospodarczej między Rosją a Stanami Zjednoczonymi, wyrządzając poważne szkody przede wszystkim gospodarce USA i światowym rynkom” – twierdził Dmitrijew.
„Współpraca gospodarcza między Rosją a Stanami Zjednoczonymi leży w interesie obu krajów, przyczynia się do globalnej stabilności gospodarczej oraz stanowi podstawę do umacniania zaufania i osiągnięcia trwałego pokoju” – przekonywał.
„Zamiast sankcji i konfrontacji potrzebujemy dialogu, wzajemnie korzystnej współpracy i wspólnej odpowiedzialności za globalną stabilność” – dodał.
#Rosja #USA #Sankcje
STAN WOJENNY. NA WSZELKI WYPADEK
Do wyborów śródokresowych w USA (3 listopada) zostały nieco ponad dwa tygodnie, a w obozie MAGA już wiedzą, że będą sfałszowane. Skąd? Z tego samego źródła co zawsze: z obawy, że mogą je przegrać.
Axios opisuje, jak aktywiści naciskają na Trumpa, by w razie „fałszerstwa” sięgnął po środki nadzwyczajne. Swój program naprawczy przedstawili na wideokonferencji z 30 września i w rozmowach z mediami:
🔹 Peter Tiktin, adwokat Tiny Peters i przyjaciel Trumpa z dzieciństwa, chce stanu wojennego i rekwizycji kart oraz sprzętu wyborczego, „zanim wydarzy się coś jeszcze”. Na przykład zanim ktoś policzy głosy.
🔹 Gregory Stenstrom, świadek „nieprawidłowości” w Pensylwanii z 2020 r., najchętniej zawiesiłby wybory. Najlepsza ochrona przed fałszerstwem to brak wyborów.
🔹 Tina Peters chce ręcznego wypełniania kart i ręcznego liczenia, gdzie się da. W kraju, w którym w midtermach oddaje się ponad sto milionów głosów.
Peters to osobny rozdział. W 2024 r. została skazana za przestępstwa związane z ingerencją w sprzęt wyborczy. Na wolność wyszła w tym roku, bo wyrok złagodził jej demokrata, gubernator Kolorado Jared Polis. Pod koniec czerwca była z Tiktinem w Białym Domu, a w tym miesiącu znów spotkała się z Trumpem. Osoba skazana za majstrowanie przy maszynach doradza dziś w sprawie bezpieczeństwa maszyn. To kasiarz, który konsultuje alarm w banku.
Mała uwaga ze Lwowa. Ukraina nie głosuje, bo od 2022 r. obowiązuje u nas stan wojenny, a na miasta spadają rakiety i Szahedy. Trump nazwał za to Zełenskiego w lutym 2025 r. „dyktatorem bez wyborów”. W tym tygodniu ponownie nawoływał do wymiany Zełenskiego. Dziś w jego obozie Trumpa mówi się o stanie wojennym i zawieszeniu wyborów w kraju, na który nie spada nic poza sondażami.
Sprawdźmy, co na to prawo. Art. I, sekcja 4 Konstytucji USA: czas, miejsce i sposób wyborów do Kongresu określają legislatury stanowe, a zmienić je może Kongres. Prezydenta w tym zdaniu nie ma. Derek Tisler z Brennan Center przypomina, że uprawnienia nadzwyczajne to nie „czek in blanco”. Stan wojenny nie daje też prawa do przejmowania materiałów wyborczych. Sąd Najwyższy wiedział to już w 1866 r. (Ex parte Milligan): stan wojenny nie może istnieć tam, gdzie działają sądy cywilne.
Tymczasem Moskwa robi swoje. Według firmy Alethea (za „The New York Times”) operacja „Doppelgänger”, prowadzona przez objętą sankcjami USA i UE Agencję Projektowania Społecznego, od 7 października zalewa X tezami o rozpadzie ponadpartyjnego poparcia dla Izraela. To trzecia rocznica ataku Hamasu. Liczby:
🔹 ponad 50 fałszywych kont, często „izraelskich kobiet”,
🔹 ponad 1000 kont, które wrzucają te wpisy do popularnych dyskusji,
🔹 ok. 150 tys. postów,
🔹 linki do klonów renomowanych serwisów.
Żaden wpis nie stał się viralem. Nie musiał. „Włamanie się do czyjegoś systemu jest bardzo trudne, a kłamanie w internecie - bardzo łatwe” - mówi Lisa Kaplan, założycielka Alethei.
Ocena: nie ma dowodów, że Peters, Tiktin czy Stenstrom grają z rosyjskich nut. I to jest najgorsza wiadomość: nie muszą. Kremlowi nie chodzi o zwycięstwo któregoś kandydata, tylko o porażkę zaufania. A to zaufanie podkopuje się dziś także w Ameryce, za darmo i pod gwiaździstym sztandarem.
Moskwa nie musi fałszować amerykańskich wyborów. Wystarczy, że ktoś ogłosi je sfałszowanymi, zanim się odbędą.
Artur Żak
#USA #Wybory #Dezinformacja
Do wyborów śródokresowych w USA (3 listopada) zostały nieco ponad dwa tygodnie, a w obozie MAGA już wiedzą, że będą sfałszowane. Skąd? Z tego samego źródła co zawsze: z obawy, że mogą je przegrać.
Axios opisuje, jak aktywiści naciskają na Trumpa, by w razie „fałszerstwa” sięgnął po środki nadzwyczajne. Swój program naprawczy przedstawili na wideokonferencji z 30 września i w rozmowach z mediami:
🔹 Peter Tiktin, adwokat Tiny Peters i przyjaciel Trumpa z dzieciństwa, chce stanu wojennego i rekwizycji kart oraz sprzętu wyborczego, „zanim wydarzy się coś jeszcze”. Na przykład zanim ktoś policzy głosy.
🔹 Gregory Stenstrom, świadek „nieprawidłowości” w Pensylwanii z 2020 r., najchętniej zawiesiłby wybory. Najlepsza ochrona przed fałszerstwem to brak wyborów.
🔹 Tina Peters chce ręcznego wypełniania kart i ręcznego liczenia, gdzie się da. W kraju, w którym w midtermach oddaje się ponad sto milionów głosów.
Peters to osobny rozdział. W 2024 r. została skazana za przestępstwa związane z ingerencją w sprzęt wyborczy. Na wolność wyszła w tym roku, bo wyrok złagodził jej demokrata, gubernator Kolorado Jared Polis. Pod koniec czerwca była z Tiktinem w Białym Domu, a w tym miesiącu znów spotkała się z Trumpem. Osoba skazana za majstrowanie przy maszynach doradza dziś w sprawie bezpieczeństwa maszyn. To kasiarz, który konsultuje alarm w banku.
Mała uwaga ze Lwowa. Ukraina nie głosuje, bo od 2022 r. obowiązuje u nas stan wojenny, a na miasta spadają rakiety i Szahedy. Trump nazwał za to Zełenskiego w lutym 2025 r. „dyktatorem bez wyborów”. W tym tygodniu ponownie nawoływał do wymiany Zełenskiego. Dziś w jego obozie Trumpa mówi się o stanie wojennym i zawieszeniu wyborów w kraju, na który nie spada nic poza sondażami.
Sprawdźmy, co na to prawo. Art. I, sekcja 4 Konstytucji USA: czas, miejsce i sposób wyborów do Kongresu określają legislatury stanowe, a zmienić je może Kongres. Prezydenta w tym zdaniu nie ma. Derek Tisler z Brennan Center przypomina, że uprawnienia nadzwyczajne to nie „czek in blanco”. Stan wojenny nie daje też prawa do przejmowania materiałów wyborczych. Sąd Najwyższy wiedział to już w 1866 r. (Ex parte Milligan): stan wojenny nie może istnieć tam, gdzie działają sądy cywilne.
Tymczasem Moskwa robi swoje. Według firmy Alethea (za „The New York Times”) operacja „Doppelgänger”, prowadzona przez objętą sankcjami USA i UE Agencję Projektowania Społecznego, od 7 października zalewa X tezami o rozpadzie ponadpartyjnego poparcia dla Izraela. To trzecia rocznica ataku Hamasu. Liczby:
🔹 ponad 50 fałszywych kont, często „izraelskich kobiet”,
🔹 ponad 1000 kont, które wrzucają te wpisy do popularnych dyskusji,
🔹 ok. 150 tys. postów,
🔹 linki do klonów renomowanych serwisów.
Żaden wpis nie stał się viralem. Nie musiał. „Włamanie się do czyjegoś systemu jest bardzo trudne, a kłamanie w internecie - bardzo łatwe” - mówi Lisa Kaplan, założycielka Alethei.
Ocena: nie ma dowodów, że Peters, Tiktin czy Stenstrom grają z rosyjskich nut. I to jest najgorsza wiadomość: nie muszą. Kremlowi nie chodzi o zwycięstwo któregoś kandydata, tylko o porażkę zaufania. A to zaufanie podkopuje się dziś także w Ameryce, za darmo i pod gwiaździstym sztandarem.
Moskwa nie musi fałszować amerykańskich wyborów. Wystarczy, że ktoś ogłosi je sfałszowanymi, zanim się odbędą.
Artur Żak
#USA #Wybory #Dezinformacja
„Ukraina zrobiła to, co miała zrobić” - powiedział prezydent Wołodymyr Zełenski o projekcie systemu przeciwrakietowego Freya. Nazwał to dobrą wiadomością. Zadania partnerów pozostają w trakcie realizacji, a w projekcie uczestniczy 10 krajów.
Celem jest jak najszybsze zbliżenie się do pierwszego testu systemu. Zełenski szczegółowo rozmawiał o projekcie z Emmanuelem Macronem. Jak zaznaczył, wiele zależy od niego, Niemiec, Danii, Norwegii i kilku innych państw. W przyszłym tygodniu zamierza osobno rozmawiać z Norwegią, jednym z kluczowych uczestników projektu. Zaapelował o wzmocnienie i przyspieszenie prac.
„Własny system przeciwrakietowy to bardzo skomplikowana sprawa. Ludzie pracują nad takimi systemami od dziesięcioleci. My chcemy zrobić to bardzo szybko, bo nie mamy czasu” - podkreślił. Zapewnił, że Ukraina pracuje nad powodzeniem projektu.
Ochrona potrzebna jest jednak już teraz. Zełenski powiedział, że Ukraina wie, które kraje dysponują wystarczającą liczbą pocisków PAC-2 i PAC-3. Partnerzy wysłuchali ukraińskich obaw i znają liczbę pocisków otrzymywanych obecnie oraz wcześniej w ramach programu PURE. Według prezydenta rozumieją też, że większość pocisków PAC-2 i PAC-3 ze Stanów Zjednoczonych trafiła na Bliski Wschód.
Plan zakłada pilny pakiet od Europy i niektórych innych państw, a następnie równoległe uruchomienie umów z Niemcami oraz systemu Freya. Zełenski określił umowy ze stroną niemiecką na lata 2027–2028 jako bardzo dobre, zaznaczając, że rozwijana krok po kroku Freya potrzebuje jeszcze czasu.
Pytany o Grecję i inne kraje, odmówił ujawnienia szczegółów. Przekazał, że wczoraj przez cały dzień i przedwczoraj rozmawiał z Europejczykami o możliwości przygotowania pakietów obrony przeciwlotniczej, w tym pocisków PAC-2 i PAC-3 do Patriotów.
„Będą wiadomości, będzie rezultat. Jestem tego pewien” - powiedział.
Zełenski poinformował również o zwiększaniu zapasów amunicji kalibru 20 mm dla F-16. Odpowiednie ustalenia poczynili zarówno on, jak i ukraińskie Ministerstwo Obrony. Ukraina otrzymuje obecnie odpowiednią ilość tej amunicji. Zawarto dodatkowe kontrakty, a partnerzy potwierdzili dalsze dostawy.
Według prezydenta lotnictwo jest bardzo skuteczne w przechwytywaniu odrzutowych Shahedów: odpowiada obecnie za 55–60 proc. wszystkich zestrzelonych dronów tego typu. Zełenski ocenił, że rozwiązanie się sprawdza, i podziękował ukraińskim żołnierzom oraz partnerom.
Wskazał też na tanie rakiety, które zaczynają działać, krajowe rozwiązania już wykorzystywane oraz kilka nowych, które mają wkrótce dotrzeć od partnerów. Trwa również produkcja wieżyczek - już w dziesiątkach sztuk, a nie pojedynczych egzemplarzach. Ukraina zamierza ją zwiększać.
Osobnym problemem pozostają ograniczenia Starlinka. Zełenski stwierdził, że mimo porozumień i umów USA mogą regulować możliwość korzystania z systemu przy określonych prędkościach, wpływając w ten sposób na bezpieczeństwo. Jak zaznaczył, zobaczyła to cała Europa, która również korzysta ze Starlinka. Europejczycy sami podnoszą już kwestię analogicznych rozwiązań i nad nimi pracują.
„Odniosą sukces w tym kierunku. Już to widzę” - ocenił.
Ukraina wysłała kilka pojazdów wyposażonych w Starlink do państw UE, aby sprawdzić, czy ograniczenia wynikają z problemów technicznych SpaceX, czy z operacji lub porozumienia mającego ograniczyć Ukrainie możliwość obrony żołnierzy na froncie i ludności cywilnej.
Według Zełenskiego pojazdy jechały tam, gdzie było to możliwe, z prędkością ponad 180 km/h, a Starlink działał. Prezydent zapewnił, że Ukraina ma nagrania i dowody.
„Ograniczenia obowiązują. Obowiązują na terytorium Ukrainy, ale nie obowiązują na terytorium państw Unii Europejskiej. Oznacza to, że jest to zaplanowana operacja” - taki wniosek przedstawił Zełenski.
Obecny limit w Ukrainie określił na około 161 km/h. Według raportów, które widział i słyszał, następnie Starlink całkowicie się wyłącza, a Ukraina traci drona. Tymczasem przechwytywanie szybkich odrzutowych Shahedów i innych dronów odrzutowych wymaga od ukraińskich dronów przechwytujących większej prędkości.
Celem jest jak najszybsze zbliżenie się do pierwszego testu systemu. Zełenski szczegółowo rozmawiał o projekcie z Emmanuelem Macronem. Jak zaznaczył, wiele zależy od niego, Niemiec, Danii, Norwegii i kilku innych państw. W przyszłym tygodniu zamierza osobno rozmawiać z Norwegią, jednym z kluczowych uczestników projektu. Zaapelował o wzmocnienie i przyspieszenie prac.
„Własny system przeciwrakietowy to bardzo skomplikowana sprawa. Ludzie pracują nad takimi systemami od dziesięcioleci. My chcemy zrobić to bardzo szybko, bo nie mamy czasu” - podkreślił. Zapewnił, że Ukraina pracuje nad powodzeniem projektu.
Ochrona potrzebna jest jednak już teraz. Zełenski powiedział, że Ukraina wie, które kraje dysponują wystarczającą liczbą pocisków PAC-2 i PAC-3. Partnerzy wysłuchali ukraińskich obaw i znają liczbę pocisków otrzymywanych obecnie oraz wcześniej w ramach programu PURE. Według prezydenta rozumieją też, że większość pocisków PAC-2 i PAC-3 ze Stanów Zjednoczonych trafiła na Bliski Wschód.
Plan zakłada pilny pakiet od Europy i niektórych innych państw, a następnie równoległe uruchomienie umów z Niemcami oraz systemu Freya. Zełenski określił umowy ze stroną niemiecką na lata 2027–2028 jako bardzo dobre, zaznaczając, że rozwijana krok po kroku Freya potrzebuje jeszcze czasu.
Pytany o Grecję i inne kraje, odmówił ujawnienia szczegółów. Przekazał, że wczoraj przez cały dzień i przedwczoraj rozmawiał z Europejczykami o możliwości przygotowania pakietów obrony przeciwlotniczej, w tym pocisków PAC-2 i PAC-3 do Patriotów.
„Będą wiadomości, będzie rezultat. Jestem tego pewien” - powiedział.
Zełenski poinformował również o zwiększaniu zapasów amunicji kalibru 20 mm dla F-16. Odpowiednie ustalenia poczynili zarówno on, jak i ukraińskie Ministerstwo Obrony. Ukraina otrzymuje obecnie odpowiednią ilość tej amunicji. Zawarto dodatkowe kontrakty, a partnerzy potwierdzili dalsze dostawy.
Według prezydenta lotnictwo jest bardzo skuteczne w przechwytywaniu odrzutowych Shahedów: odpowiada obecnie za 55–60 proc. wszystkich zestrzelonych dronów tego typu. Zełenski ocenił, że rozwiązanie się sprawdza, i podziękował ukraińskim żołnierzom oraz partnerom.
Wskazał też na tanie rakiety, które zaczynają działać, krajowe rozwiązania już wykorzystywane oraz kilka nowych, które mają wkrótce dotrzeć od partnerów. Trwa również produkcja wieżyczek - już w dziesiątkach sztuk, a nie pojedynczych egzemplarzach. Ukraina zamierza ją zwiększać.
Osobnym problemem pozostają ograniczenia Starlinka. Zełenski stwierdził, że mimo porozumień i umów USA mogą regulować możliwość korzystania z systemu przy określonych prędkościach, wpływając w ten sposób na bezpieczeństwo. Jak zaznaczył, zobaczyła to cała Europa, która również korzysta ze Starlinka. Europejczycy sami podnoszą już kwestię analogicznych rozwiązań i nad nimi pracują.
„Odniosą sukces w tym kierunku. Już to widzę” - ocenił.
Ukraina wysłała kilka pojazdów wyposażonych w Starlink do państw UE, aby sprawdzić, czy ograniczenia wynikają z problemów technicznych SpaceX, czy z operacji lub porozumienia mającego ograniczyć Ukrainie możliwość obrony żołnierzy na froncie i ludności cywilnej.
Według Zełenskiego pojazdy jechały tam, gdzie było to możliwe, z prędkością ponad 180 km/h, a Starlink działał. Prezydent zapewnił, że Ukraina ma nagrania i dowody.
„Ograniczenia obowiązują. Obowiązują na terytorium Ukrainy, ale nie obowiązują na terytorium państw Unii Europejskiej. Oznacza to, że jest to zaplanowana operacja” - taki wniosek przedstawił Zełenski.
Obecny limit w Ukrainie określił na około 161 km/h. Według raportów, które widział i słyszał, następnie Starlink całkowicie się wyłącza, a Ukraina traci drona. Tymczasem przechwytywanie szybkich odrzutowych Shahedów i innych dronów odrzutowych wymaga od ukraińskich dronów przechwytujących większej prędkości.
Zełenski mówił również o poprawie relacji z Polską. Podkreślił, że oba państwa muszą trzymać się razem, ponieważ mają wspólnego wroga - Rosję. W jego ocenie Moskwa jest bardzo zaniepokojona silnym sojuszem Ukrainy i Polski.
Zaapelował o wzmacnianie stosunków i spokojniejsze rozwiązywanie problemów, także tych bardzo skomplikowanych. Spotkanie z premierem Polski Donaldem Tuskiem określił jako udane.
„Dziękuję, Donaldzie, za wsparcie. Będą to wzajemnie korzystne stosunki, oparte na szacunku i świadomości znaczenia bezpieczeństwa w Europie” - powiedział.
„Amerykańska platforma będzie działać. Liczymy na to, że będą wywierać większą presję na Putina. Właśnie na Putina, a nie na nas. W przeciwnym razie byłoby to po prostu niesprawiedliwe” - zaznaczył prezydent.
Ukraina jest gotowa spotkać się ze stroną amerykańską na swoim terytorium, w Europie lub - po otrzymaniu zaproszenia - w USA. Zełenski zadeklarował gotowość rozmów w dowolnym miejscu i formacie: „we trójkę, we dwoje, we czwórkę, plus pięć”. Jak podkreślił, najważniejszy jest pokój.
Według prezydenta strona amerykańska zasygnalizowała możliwość spotkania w przyszłym tygodniu. Zełenski liczy, że do rozmów dojdzie.
Ocenił też, że Europejczycy powinni mieć własną infrastrukturę i strategię negocjacji z Rosją. Uznał to za normalne i słuszne, wskazując na potrzebę wykorzystania wszystkich możliwości powstrzymania wojny.
Osobno planuje rozmowy z Turcją, w tym z Erdoğanem o sprawach morskich i bezpieczeństwie żywnościowym, oraz kontakty z przedstawicielami państw Bliskiego Wschodu. Zaznaczył, że państwa te również przeżywają wojnę, choć nie na taką skalę jak Ukraina, i mierzą się z własnymi wyzwaniami. Zamierza utrzymywać z nimi kontakt w najbliższym czasie.
Pytany o dalsze cele Putina, Zełenski ostrzegł, że okazywanie słabości przyniesie nasilanie ataków i żądania kapitulacji.
„On pragnie naszej zagłady, a sama kapitulacja to dla niego za mało. Ale nikt mu na to nie pozwoli i nikt nie odda naszego państwa” - powiedział.
Według prezydenta Rosja będzie kontynuować ataki na infrastrukturę portową i blokowanie Morza Czarnego. Wskazał na trwające uderzenia w energetykę i zaopatrzenie w wodę oraz ataki na mosty, które są już rzeczywistością, a nie tylko planem.
Podkreślił, że Ukraina zestrzeliwuje wszystko, co może, ale część środków napadu nadal dociera do celów. Zapewnił, że podejmowane są wszelkie działania służące ochronie infrastruktury, i wezwał do większego wysiłku wszystkich: wojsko, władze centralne oraz lokalne.
„Mniej słów - więcej ochrony, więcej działań” - zaapelował.
Zełenski spodziewa się dalszej eskalacji. Wezwał do maksymalnej ochrony, wywierania presji, zjednoczenia świata i zmuszenia Putina do negocjacji, zawieszenia ognia oraz zaprzestania ataków na infrastrukturę, energetykę i ludzi - przynajmniej na infrastrukturę cywilną. Podkreślił też konieczność odpowiadania na rosyjskie ataki.
#Ukraina #Freya #Starlink
Zaapelował o wzmacnianie stosunków i spokojniejsze rozwiązywanie problemów, także tych bardzo skomplikowanych. Spotkanie z premierem Polski Donaldem Tuskiem określił jako udane.
„Dziękuję, Donaldzie, za wsparcie. Będą to wzajemnie korzystne stosunki, oparte na szacunku i świadomości znaczenia bezpieczeństwa w Europie” - powiedział.
„Amerykańska platforma będzie działać. Liczymy na to, że będą wywierać większą presję na Putina. Właśnie na Putina, a nie na nas. W przeciwnym razie byłoby to po prostu niesprawiedliwe” - zaznaczył prezydent.
Ukraina jest gotowa spotkać się ze stroną amerykańską na swoim terytorium, w Europie lub - po otrzymaniu zaproszenia - w USA. Zełenski zadeklarował gotowość rozmów w dowolnym miejscu i formacie: „we trójkę, we dwoje, we czwórkę, plus pięć”. Jak podkreślił, najważniejszy jest pokój.
Według prezydenta strona amerykańska zasygnalizowała możliwość spotkania w przyszłym tygodniu. Zełenski liczy, że do rozmów dojdzie.
Ocenił też, że Europejczycy powinni mieć własną infrastrukturę i strategię negocjacji z Rosją. Uznał to za normalne i słuszne, wskazując na potrzebę wykorzystania wszystkich możliwości powstrzymania wojny.
Osobno planuje rozmowy z Turcją, w tym z Erdoğanem o sprawach morskich i bezpieczeństwie żywnościowym, oraz kontakty z przedstawicielami państw Bliskiego Wschodu. Zaznaczył, że państwa te również przeżywają wojnę, choć nie na taką skalę jak Ukraina, i mierzą się z własnymi wyzwaniami. Zamierza utrzymywać z nimi kontakt w najbliższym czasie.
Pytany o dalsze cele Putina, Zełenski ostrzegł, że okazywanie słabości przyniesie nasilanie ataków i żądania kapitulacji.
„On pragnie naszej zagłady, a sama kapitulacja to dla niego za mało. Ale nikt mu na to nie pozwoli i nikt nie odda naszego państwa” - powiedział.
Według prezydenta Rosja będzie kontynuować ataki na infrastrukturę portową i blokowanie Morza Czarnego. Wskazał na trwające uderzenia w energetykę i zaopatrzenie w wodę oraz ataki na mosty, które są już rzeczywistością, a nie tylko planem.
Podkreślił, że Ukraina zestrzeliwuje wszystko, co może, ale część środków napadu nadal dociera do celów. Zapewnił, że podejmowane są wszelkie działania służące ochronie infrastruktury, i wezwał do większego wysiłku wszystkich: wojsko, władze centralne oraz lokalne.
„Mniej słów - więcej ochrony, więcej działań” - zaapelował.
Zełenski spodziewa się dalszej eskalacji. Wezwał do maksymalnej ochrony, wywierania presji, zjednoczenia świata i zmuszenia Putina do negocjacji, zawieszenia ognia oraz zaprzestania ataków na infrastrukturę, energetykę i ludzi - przynajmniej na infrastrukturę cywilną. Podkreślił też konieczność odpowiadania na rosyjskie ataki.
#Ukraina #Freya #Starlink
Żadne sankcje wobec Rosji nie mogą zostać zniesione, dopóki Putin nie przestanie zabijać – takie stanowisko, według prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, popierają wszyscy europejscy partnerzy.
Odpowiadając na pytania dziennikarzy, Zełenski zapewnił, że z Europy słyszy wyłącznie słowa wsparcia i nikt nie popiera „diesel deal”. Przekazał wszystkim sygnał sprzeciwu wobec znoszenia sankcji. Jak zaznaczył, Europejczycy pracują nad kolejnym pakietem restrykcji.
Prezydent szczegółowo omówił również kwestię zamrożonych aktywów z Belgią oraz ponownie z przywódcami UE. Podziękował belgijskiemu premierowi i jego zespołowi.
Według Zełenskiego wszyscy rozumieją ryzyko, że Rosja zrobi wszystko, by za pośrednictwem różnych partnerów spróbować przejąć część zamrożonych aktywów.
„Mamy takie informacje, ale, powtórzę, szczegółowo omówiliśmy tę kwestię z Europejczykami” – powiedział.
„Dzisiaj jest to całkowicie pod kontrolą Europy. A to oznacza, że obecnie aktywa znajdują się w bezpiecznym miejscu. Dziękuję wszystkim partnerom” – zapewnił Zełenski.
#Ukraina #UE #Sankcje
Odpowiadając na pytania dziennikarzy, Zełenski zapewnił, że z Europy słyszy wyłącznie słowa wsparcia i nikt nie popiera „diesel deal”. Przekazał wszystkim sygnał sprzeciwu wobec znoszenia sankcji. Jak zaznaczył, Europejczycy pracują nad kolejnym pakietem restrykcji.
Prezydent szczegółowo omówił również kwestię zamrożonych aktywów z Belgią oraz ponownie z przywódcami UE. Podziękował belgijskiemu premierowi i jego zespołowi.
Według Zełenskiego wszyscy rozumieją ryzyko, że Rosja zrobi wszystko, by za pośrednictwem różnych partnerów spróbować przejąć część zamrożonych aktywów.
„Mamy takie informacje, ale, powtórzę, szczegółowo omówiliśmy tę kwestię z Europejczykami” – powiedział.
„Dzisiaj jest to całkowicie pod kontrolą Europy. A to oznacza, że obecnie aktywa znajdują się w bezpiecznym miejscu. Dziękuję wszystkim partnerom” – zapewnił Zełenski.
#Ukraina #UE #Sankcje
„Nie, nie, nie… Oczywiście nadal obowiązują pewne ograniczenia” - powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, zapytany przez Kristen Welker w programie „Meet the Press” w NBC News, czy działanie Starlinka zostało w pełni przywrócone.
Prowadząca pytała również o odpowiedzialność za zakłócenia w usługach Starlink i StarShield oraz o to, czy wprowadzono je celowo.
Według Zełenskiego dyspozycja ograniczenia prędkości pochodziła z amerykańskiej administracji, a SpaceX wdrożyła ją technicznie.
„Nie wiem, od kogo dokładnie, z jakiego biura itd. Myślę, że nie mogło być inaczej. Ale, szczerze mówiąc, nie wiem” - zaznaczył.
Przekazał, że nie jest to wyłącznie jego opinia, lecz także stanowisko ukraińskich generałów i rządu.
Zarzuty skrytykował sekretarz skarbu USA Scott Bessent, również wypowiadający się w „Meet the Press”.
„Ze strony prezydenta Zełenskiego bardzo nierozważne jest wysuwanie takich zarzutów” - powiedział.
Bessent podkreślił, że prezydent Donald Trump i sekretarz stanu Rubio kategorycznie oświadczyli, iż nikt w administracji Trumpa tego nie zrobił.
Zełenski odniósł się także do wyborów na Ukrainie:
„Jeśli wybory na Ukrainie odbędą się w czasie wojny, oczywiście będę kandydował. To moja odpowiedzialność - muszę bronić swojego kraju od początku aż do końca tej wojny”.
Zapewnił, że nie boi się wyborów. Zaznaczył jednak, że demokratyczne i przede wszystkim bezpieczne głosowanie wymaga co najmniej 60 dni zawieszenia broni. Ukraina poinformowała o tym Stany Zjednoczone.
Prezydent przekazał też, że nowe rozmowy między delegacjami Ukrainy i USA mogą odbyć się w Brukseli już we wtorek lub w środę.
„Stany Zjednoczone wyraziły chęć przeprowadzenia takich rozmów. Jestem na to bardzo otwarty” - powiedział.
#Ukraina #USA #Starlink
Prowadząca pytała również o odpowiedzialność za zakłócenia w usługach Starlink i StarShield oraz o to, czy wprowadzono je celowo.
Według Zełenskiego dyspozycja ograniczenia prędkości pochodziła z amerykańskiej administracji, a SpaceX wdrożyła ją technicznie.
„Nie wiem, od kogo dokładnie, z jakiego biura itd. Myślę, że nie mogło być inaczej. Ale, szczerze mówiąc, nie wiem” - zaznaczył.
Przekazał, że nie jest to wyłącznie jego opinia, lecz także stanowisko ukraińskich generałów i rządu.
Zarzuty skrytykował sekretarz skarbu USA Scott Bessent, również wypowiadający się w „Meet the Press”.
„Ze strony prezydenta Zełenskiego bardzo nierozważne jest wysuwanie takich zarzutów” - powiedział.
Bessent podkreślił, że prezydent Donald Trump i sekretarz stanu Rubio kategorycznie oświadczyli, iż nikt w administracji Trumpa tego nie zrobił.
Zełenski odniósł się także do wyborów na Ukrainie:
„Jeśli wybory na Ukrainie odbędą się w czasie wojny, oczywiście będę kandydował. To moja odpowiedzialność - muszę bronić swojego kraju od początku aż do końca tej wojny”.
Zapewnił, że nie boi się wyborów. Zaznaczył jednak, że demokratyczne i przede wszystkim bezpieczne głosowanie wymaga co najmniej 60 dni zawieszenia broni. Ukraina poinformowała o tym Stany Zjednoczone.
Prezydent przekazał też, że nowe rozmowy między delegacjami Ukrainy i USA mogą odbyć się w Brukseli już we wtorek lub w środę.
„Stany Zjednoczone wyraziły chęć przeprowadzenia takich rozmów. Jestem na to bardzo otwarty” - powiedział.
#Ukraina #USA #Starlink
Minister energii USA Chris Wright oświadczył, że złagodzenie sankcji wobec Rosji to sposób wywierania presji na Władimira Putina, ponieważ „aby móc sprzedawać olej napędowy, musi zakończyć wojnę”.
Dziennikarka stacji CNN dopytywała, czy oznacza to, że obecne stanowisko USA polega na wywieraniu presji na Ukrainę, a nie na Rosję.
„To właśnie jest presja na Rosję. Rosja nie ma oleju napędowego na eksport. Jedynym sposobem, aby go uzyskać, jest deeskalacja konfliktu z Ukrainą. To nowatorskie podejście” – odpowiedział amerykański minister.
#Ukraina
Dziennikarka stacji CNN dopytywała, czy oznacza to, że obecne stanowisko USA polega na wywieraniu presji na Ukrainę, a nie na Rosję.
„To właśnie jest presja na Rosję. Rosja nie ma oleju napędowego na eksport. Jedynym sposobem, aby go uzyskać, jest deeskalacja konfliktu z Ukrainą. To nowatorskie podejście” – odpowiedział amerykański minister.
#Ukraina
SPECJALNA STREFA WPŁYWÓW
W 1980 r. Shenzhen został pierwszą chińską Specjalną Strefą Ekonomiczną. Putin chce, by 18–19 listopada stał się pierwszą Specjalną Strefą Wpływów XXI wieku.
Według „WSJ” Kreml podsunął Trumpowi spotkanie we trzech z Xi Jinpingiem przy okazji APEC. Trzech panów, jeden stół, Ukraina w karcie dań. Pomysł padł 9 października, w tej samej rozmowie, w której dogadano sprawę oleju napędowego. Najpierw diesel, potem los państwa. Kolejność priorytetów zachowana.
Putin marzy o „duchu Jałty”. W Jałcie Europa miała chociaż Churchilla. W Shenzhen nie dostanie nawet krzesła. A kto nie siedzi przy stole, ten jest w menu. Nihil novi nisi commune consensu: uchwaliliśmy to w Radomiu w 1505 r. W Waszyngtonie wciąż nie doczytali.
Pekin łaskawie „nie będzie się sprzeciwiał, jeśli Trump się zgodzi”. Uprzejmość gospodarza. W Tajpej notują każde słowo. Jeśli o Ukrainie można decydować bez Ukrainy, to o Tajwanie bez Tajwanu.
A teraz Marco Rubio, czyli sztuka odpowiadania bez odpowiadania.
▪️ Dowody, że Putin chce negocjować? „To nie jest sprawa karna, tylko dyplomacja”. Ciekawe, bo za Putinem od marca 2023 r. wisi nakaz aresztowania MTK. Dla Hagi to jest sprawa karna. Dla Waszyngtonu to partner do rozmów.
▪️ „Żadna ze stron nie odnosi wyraźnych zwycięstw, obie ponoszą ogromne straty”. Symetria doskonała: podpalacz i pogorzelec, obaj umorusani sadzą.
▪️ Kijów znów bez wczesnego ostrzeżenia przed balistyką? „Problemy z oprogramowaniem”. Na Kijów lecą rakiety, a z Waszyngtonu przychodzi formułka z helpdesku. Próbowaliście wyłączyć i włączyć ponownie?
▪️ Rosyjskie drony nad Europą? Przedostają się tam „wskutek działań walki elektronicznej”. Biedne zabłąkane bezzałogowce, które co noc gubią drogę akurat w stronę Polski, Rumunii i innych. Kremlowska wersja wydarzeń w ustach sekretarza stanu USA, i to za darmo.
▪️ Zełenski mówi o wstrzymaniu danych wywiadowczych? Niech się lepiej „skupi, tak jak my i Rosja, na zakończeniu wojny”. Tak jak Rosja. Ta sama, która tej nocy waliła balistyką w Kijów. Wzór do naśladowania.
▪️ StarShield? Wczoraj Zełenski „nie wiedział, o czym mówi”. Dziś Ukraina „czerpała z niego korzyści”. Pamięć dyplomatyczna jest krótsza niż czas lotu rakiety balistycznej do Kijowa.
Na deser Trump wzywa do wyborów na Ukrainie. Omówi to pewnie z panem, który wyborów nie potrzebuje, i z panem, który wygrywa je z wynikiem 87%. Doborowe towarzystwo do lekcji demokracji.
Jedyna nadzieja to 3 listopada. Jeśli Amerykanie pokażą Trumpowi żółtą kartkę w wyborach do Kongresu, pojedzie do Shenzhen słabszy. Tyle że nowy Kongres zbierze się dopiero 3 stycznia, a Jałta trwała osiem dni.
Rubio ma rację: to nie jest sprawa karna. W sprawie karnej sądzi się sprawcę. Tu wyrok ma usłyszeć ofiara.
Autor: Artur Żak
https://www.wsj.com/world/russia/putin-floats-a-summit-with-trump-and-xi-to-decide-ukraines-fate-1cf6acc1
https://www.youtube.com/watch?v=2NjdWAsOwl8
#Ukraina #USA #Chiny
W 1980 r. Shenzhen został pierwszą chińską Specjalną Strefą Ekonomiczną. Putin chce, by 18–19 listopada stał się pierwszą Specjalną Strefą Wpływów XXI wieku.
Według „WSJ” Kreml podsunął Trumpowi spotkanie we trzech z Xi Jinpingiem przy okazji APEC. Trzech panów, jeden stół, Ukraina w karcie dań. Pomysł padł 9 października, w tej samej rozmowie, w której dogadano sprawę oleju napędowego. Najpierw diesel, potem los państwa. Kolejność priorytetów zachowana.
Putin marzy o „duchu Jałty”. W Jałcie Europa miała chociaż Churchilla. W Shenzhen nie dostanie nawet krzesła. A kto nie siedzi przy stole, ten jest w menu. Nihil novi nisi commune consensu: uchwaliliśmy to w Radomiu w 1505 r. W Waszyngtonie wciąż nie doczytali.
Pekin łaskawie „nie będzie się sprzeciwiał, jeśli Trump się zgodzi”. Uprzejmość gospodarza. W Tajpej notują każde słowo. Jeśli o Ukrainie można decydować bez Ukrainy, to o Tajwanie bez Tajwanu.
A teraz Marco Rubio, czyli sztuka odpowiadania bez odpowiadania.
▪️ Dowody, że Putin chce negocjować? „To nie jest sprawa karna, tylko dyplomacja”. Ciekawe, bo za Putinem od marca 2023 r. wisi nakaz aresztowania MTK. Dla Hagi to jest sprawa karna. Dla Waszyngtonu to partner do rozmów.
▪️ „Żadna ze stron nie odnosi wyraźnych zwycięstw, obie ponoszą ogromne straty”. Symetria doskonała: podpalacz i pogorzelec, obaj umorusani sadzą.
▪️ Kijów znów bez wczesnego ostrzeżenia przed balistyką? „Problemy z oprogramowaniem”. Na Kijów lecą rakiety, a z Waszyngtonu przychodzi formułka z helpdesku. Próbowaliście wyłączyć i włączyć ponownie?
▪️ Rosyjskie drony nad Europą? Przedostają się tam „wskutek działań walki elektronicznej”. Biedne zabłąkane bezzałogowce, które co noc gubią drogę akurat w stronę Polski, Rumunii i innych. Kremlowska wersja wydarzeń w ustach sekretarza stanu USA, i to za darmo.
▪️ Zełenski mówi o wstrzymaniu danych wywiadowczych? Niech się lepiej „skupi, tak jak my i Rosja, na zakończeniu wojny”. Tak jak Rosja. Ta sama, która tej nocy waliła balistyką w Kijów. Wzór do naśladowania.
▪️ StarShield? Wczoraj Zełenski „nie wiedział, o czym mówi”. Dziś Ukraina „czerpała z niego korzyści”. Pamięć dyplomatyczna jest krótsza niż czas lotu rakiety balistycznej do Kijowa.
Na deser Trump wzywa do wyborów na Ukrainie. Omówi to pewnie z panem, który wyborów nie potrzebuje, i z panem, który wygrywa je z wynikiem 87%. Doborowe towarzystwo do lekcji demokracji.
Jedyna nadzieja to 3 listopada. Jeśli Amerykanie pokażą Trumpowi żółtą kartkę w wyborach do Kongresu, pojedzie do Shenzhen słabszy. Tyle że nowy Kongres zbierze się dopiero 3 stycznia, a Jałta trwała osiem dni.
Rubio ma rację: to nie jest sprawa karna. W sprawie karnej sądzi się sprawcę. Tu wyrok ma usłyszeć ofiara.
Autor: Artur Żak
https://www.wsj.com/world/russia/putin-floats-a-summit-with-trump-and-xi-to-decide-ukraines-fate-1cf6acc1
https://www.youtube.com/watch?v=2NjdWAsOwl8
#Ukraina #USA #Chiny
The Wall Street Journal
Exclusive | Putin Floats a Summit With Trump and Xi to Discuss Ukraine Deal
Ukraine’s Volodymyr Zelensky wouldn’t be included in the proposed talks, as Russia’s leader seeks to negotiate an end to the war that favors Moscow.
Jak informuje dziennik „The Hill”, część polityków Partii Republikańskiej w Izbie Reprezentantów ostrzega prezydenta USA Donalda Trumpa, że zablokuje finansowanie dla Pentagonu w wysokości 350 mld dolarów, jeśli ten nie zaostrzy stanowiska wobec Rosji.
O fundusze te Departament Obrony wnioskował już w lipcu w związku z wojną z Iranem i koniecznością reformy sił zbrojnych. Z kwoty tej 113 mld dolarów ma zostać przeznaczone na rozbudowę mocy produkcyjnych, a 102 mld – na rozwój dronów i systemów rakietowych. Wnioskowane środki stanowią część budżetu obronnego opiewającego na 1,5 bln dolarów.
Otwarcie o możliwej blokadzie mówią kongresmeni Brian Fitzpatrick oraz Don Bacon. Według zapowiedzi tego drugiego żadna ustawa Trumpa nie zostanie uchwalona podczas tzw. sesji „kulawego kaczora” – w okresie między wyborami do Kongresu a rozpoczęciem nowej kadencji – dopóki administracja nie zmieni swojego kursu.
„Decyzja administracji o ograniczeniu Ukrainie dostępu do danych wywiadowczych i sieci Starlink oznacza pomoc dla agresora i zbrodniarza wojennego, który bombarduje miasta. Czy administracja sądzi, że uzyska choćby JAKIEKOLWIEK poparcie podczas pozostałej części 119. kadencji Kongresu? Ich program jest skazany na porażkę, dopóki nie pójdą inną drogą” – oświadczył Bacon.
Do zablokowania ustawy potrzeba sprzeciwu co najmniej trzech członków z ramienia partii kontrolującej Izbę, jednak według doniesień „The Hill” liczba niezadowolonych rośnie. Wśród wymienianych w tym kontekście proukraińskich republikanów znajdują się także m. in. Michael McCaul, Joe Wilson i Dan Newhouse.
Za zamkniętymi drzwiami w Kapitolu padają ostre słowa krytyki, zwłaszcza pod adresem porozumienia z Rosją dotyczącego oleju napędowego. „Kapitol wywrze wystarczającą presję, jeśli administracja nie zrozumie, że musi się wycofać, choćby odrobinę. Mamy wystarczająco dużo członków, którzy nie ubiegają się o reelekcję albo którzy – po porażce w wyborach – będą wolni od konieczności działania ramię w ramię z prezydentem” – przekazał anonimowo jeden ze współpracowników w Kongresie.
Inny współpracownik kongresmena domaga się wycofania decyzji o porozumieniu Trumpa z Putinem w sprawie diesla: „On musi cofnąć tę decyzję. Przyjęliśmy ustawę nakładającą embargo energetyczne na Rosję. Jednocześnie po co angażować się w wojnę na Bliskim Wschodzie, skoro prowadzi to do wzrostu cen paliwa? Jeśli chcecie obniżyć ceny, zajmijcie się tą sprawą”.
Aby zdobyć republikańskie poparcie dla pakietu jeszcze przed wyborami, Pentagon prowadzi obecnie serię zamkniętych spotkań. Rozmowy te mogą jednak nie wystarczyć do przekonania kongresmenów rozgniewanych polityką administracji wobec Moskwy.
https://thehill.com/homenews/house/6155127-gop-pentagon-funding-trump-russia/
#USA #Ukraina #Rosja
O fundusze te Departament Obrony wnioskował już w lipcu w związku z wojną z Iranem i koniecznością reformy sił zbrojnych. Z kwoty tej 113 mld dolarów ma zostać przeznaczone na rozbudowę mocy produkcyjnych, a 102 mld – na rozwój dronów i systemów rakietowych. Wnioskowane środki stanowią część budżetu obronnego opiewającego na 1,5 bln dolarów.
Otwarcie o możliwej blokadzie mówią kongresmeni Brian Fitzpatrick oraz Don Bacon. Według zapowiedzi tego drugiego żadna ustawa Trumpa nie zostanie uchwalona podczas tzw. sesji „kulawego kaczora” – w okresie między wyborami do Kongresu a rozpoczęciem nowej kadencji – dopóki administracja nie zmieni swojego kursu.
„Decyzja administracji o ograniczeniu Ukrainie dostępu do danych wywiadowczych i sieci Starlink oznacza pomoc dla agresora i zbrodniarza wojennego, który bombarduje miasta. Czy administracja sądzi, że uzyska choćby JAKIEKOLWIEK poparcie podczas pozostałej części 119. kadencji Kongresu? Ich program jest skazany na porażkę, dopóki nie pójdą inną drogą” – oświadczył Bacon.
Do zablokowania ustawy potrzeba sprzeciwu co najmniej trzech członków z ramienia partii kontrolującej Izbę, jednak według doniesień „The Hill” liczba niezadowolonych rośnie. Wśród wymienianych w tym kontekście proukraińskich republikanów znajdują się także m. in. Michael McCaul, Joe Wilson i Dan Newhouse.
Za zamkniętymi drzwiami w Kapitolu padają ostre słowa krytyki, zwłaszcza pod adresem porozumienia z Rosją dotyczącego oleju napędowego. „Kapitol wywrze wystarczającą presję, jeśli administracja nie zrozumie, że musi się wycofać, choćby odrobinę. Mamy wystarczająco dużo członków, którzy nie ubiegają się o reelekcję albo którzy – po porażce w wyborach – będą wolni od konieczności działania ramię w ramię z prezydentem” – przekazał anonimowo jeden ze współpracowników w Kongresie.
Inny współpracownik kongresmena domaga się wycofania decyzji o porozumieniu Trumpa z Putinem w sprawie diesla: „On musi cofnąć tę decyzję. Przyjęliśmy ustawę nakładającą embargo energetyczne na Rosję. Jednocześnie po co angażować się w wojnę na Bliskim Wschodzie, skoro prowadzi to do wzrostu cen paliwa? Jeśli chcecie obniżyć ceny, zajmijcie się tą sprawą”.
Aby zdobyć republikańskie poparcie dla pakietu jeszcze przed wyborami, Pentagon prowadzi obecnie serię zamkniętych spotkań. Rozmowy te mogą jednak nie wystarczyć do przekonania kongresmenów rozgniewanych polityką administracji wobec Moskwy.
https://thehill.com/homenews/house/6155127-gop-pentagon-funding-trump-russia/
#USA #Ukraina #Rosja
The Hill
Republicans warn that Pentagon funds will hinge on Trump getting tougher with Russia
A growing chorus of House Republicans is warning President Trump that they’re ready to block additional Pentagon funding unless the administration gets tougher on Russia. Behind Defense Secre…